"Taśmy PSL ujawniły patologię. Tusk musi działać"

"Taśmy PSL ujawniły patologię. Tusk musi działać"

Dodano:   /  Zmieniono: 
Kiedy głos w sprawie afery zabierze premier Donald Tusk? (fot. PAP/Grzegorz Jakubowski)
To krok, którego oczekiwaliśmy, ale potrzebne jest także jak najszybsze wyjaśnienie sprawy tzw. taśm PSL - tak Łukasz Gibała (Ruch Palikota, wcześniej PO) skomentował zapowiedź Marka Sawickiego, że złoży dymisję ze stanowiska ministra rolnictwa.

- To jest krok, którego oczekiwaliśmy, o który apelowaliśmy. Czekamy na jego realizację plus czekamy na dalsze kroki - powiedział poseł Ruchu Palikota.

Dymisja Sawickiego to pokłosie publikacji "Pulsu Biznesu", który ujawnił rozmowy Władysława Serafina, szefa kółek rolniczych, z Władysławem Łukasikiem, byłym prezesem Agencji Rynku Rolnego na temat możliwych nieprawidłowości w instytucjach związanych z ministerstwem rolnictwa; w tym kontekście pojawił się wątek spółki Elewarr, należącej do Agencji Rynku Rolnego i wykorzystywania majątku państwowego przez niektórych działaczy Stronnictwa dla własnych korzyści.

Właściwe słowo? Patologia

Gibała podkreślił, że konieczne jest dogłębne wyjaśnienie tej sprawy i zbadanie, "czy w innych instytucjach, agencjach nie dochodzi do tego typu patologii". - Bo to jest właściwe słowo na to, o czym usłyszeliśmy w tych rozmowach - ocenił.

Zaznaczył, że Ruch Palikota oczekuje "prewencyjnych kontroli w innych instytucjach". Według niego plan takich działań powinien zaprezentować premier Donald Tusk. - To on powinien przedstawić dokładnie, jak szybko i na czym będą polegały działania - służb czy innych organów - wyjaśniające tę sytuację - dodał Gibała.

Kto za Sawickiego?

Pytany, kto - według niego - może zostać nowym ministrem rolnictwa, odparł: - Rozumiem, że na mocy umowy koalicyjnej będzie to kandydat wskazany przez PSL. Gibała zwrócił też uwagę, że jesienią w PSL mają odbyć się wybory nowych władz. - Ponieważ wiemy, że teraz tam będzie kongres i wybory nowych władz, myślę, że to będzie też element jakichś rozgrywek - stwierdził Gibała.

zew, PAP
 0

Czytaj także