Poseł PO proponuje: wspólne pożycie zamiast związków partnerskich

Poseł PO proponuje: wspólne pożycie zamiast związków partnerskich

Dodano:   /  Zmieniono: 2
Poseł PO proponuje ustawę o wspólnym pożyciu zamiast ustawy o związku partnerskim (fot. sxc.hu) / Źródło: FreeImages.com
Dostęp do informacji medycznej, prawo pochówku, ustawowego dziedziczenia i reprezentowania przed sądem - m.in. takie uprawnienia dla osób pozostających "we wspólnym pożyciu" zapisał w swoim projekcie ustawy Jacek Żalek z PO. To kontrpropozycja wobec projektu ustawy o związkach partnerskich. Żalek przekonuje, że można wyjść naprzeciw postulatom formułowanym przez pary, które nie są małżeństwami, nie tworząc jednocześnie instytucji związku partnerskiego.
- Mój projekt nie narusza konstytucji, bo nie wprowadza instytucji paramałżeństwa. Związek partnerski to tak naprawdę zawoalowana próba wprowadzenia paramałżeństwa, czyli de facto tzw. małżeństwa homoseksualnego - ocenia polityk PO. Jego projekt zmian w prawie jest właściwie gotowy, a po wakacjach ma zostać przedstawiony władzom klubu PO. - Chcę zagwarantować osobom pozostającym we wspólnym pożyciu powszechnie uznane prawa obywatelskie: m.in. prawo dostępu do informacji medycznej, prawo pochówku, prawo odmowy składania zeznań, a także prawo do reprezentowania przed sądem - wyjaśnił Żalek.

Inne uprawnienia, jakie otrzymałyby pary nie będące małżeństwami to prawo otrzymania wypłaty z rachunku bankowego (tzw. wkład pieniężny) na wypadek śmierci drugiej osoby, prawo do ustawowego dziedziczenia, prawo występowania o ochronę osobistych praw autorskich zmarłego, a także prawo wstępowania w stosunek najmu mieszkania po zmarłym. Żalek chce też, by osoby pozostające we wspólnym pożyciu miały prawo odmowy składania zeznań w postępowaniach karnych, cywilnych, administracyjnych i podatkowych, a także prawo reprezentowania się nawzajem przed sądem. - Ten ostatni postulat może wydawać się nazbyt nowatorski. Jest jednak konsekwencją mojego całościowego poglądu na działanie wymiaru sprawiedliwości. Mówiąc krótko, opowiadam się za zniesieniem przymusu adwokackiego - tłumaczył polityk PO.

Poseł podkreślił, że w swoim projekcie nie różnicuje par hetero- i homoseksualnych. - Nie ma takiej potrzeby. Jest już orzecznictwo, z którego wynika, że w sprawach, które chcę uregulować nie ma różnicy czy osoby są różnej, czy tej samej płci. Ustawodawca nie będzie rozróżniał, kto pozostaje we wspólnym pożyciu - przekonywał. Żalek zwrócił jednocześnie uwagę, że np. dostęp do informacji medycznej czy prawo wstępowania w stosunek najmu mieszkania jest zagwarantowane już dzisiaj. - Ale może są jakieś mentalne bariery, więc można by to zapisać w jednym tekście - na zasadzie podkreślenia niekwestionowanych praw obywatelskich, które dotyczą każdego. Należy wykazać, że jest alternatywa dla pomysłów, które promują samą instytucję i ideologię związków partnerskich, a nie rozwiązania dające wolności obywatelskie faktycznie ułatwiające życie tym osobom - dodał poseł Platformy.

Na pierwszym posiedzeniu Sejmu po wakacjach, czyli pod koniec sierpnia, klub PO ma przedyskutować projekt ustawy o związkach partnerskich autorstwa Artura Dunina. Dunin liczy, że we wrześniu projekt trafi do laski marszałkowskiej. Projekt definiuje związek partnerski jako związek tworzony przez dwoje partnerów - niezależnie od płci - na podstawie umowy związku partnerskiego, zawieranej albo przed notariuszem albo kierownikiem urzędu stanu cywilnego. Z kolei w lipcu Sejm - m.in. głosami PO zdjął z porządku obrad projekty ustaw w tej samej sprawie autorstwa Ruchu Palikota i SLD. Politycy PO tłumaczyli, że głosowali przeciw umieszczeniu tych projektów w porządku obrad ze względu na ich "nieusuwalne wady konstytucyjne".

PAP, arb
+
 2

Czytaj także