Gowin: kłamstwo Milewskiego skończy się w sądzie

Gowin: kłamstwo Milewskiego skończy się w sądzie

Jarosław Gowin, fot. PAP/Rafał Guz
- To kłamstwo skończy się w sądzie - mówi minister sprawiedliwości odnosząc się do oskarżeń sędziego Ryszarda Milewskiego, jakoby ze względów osobistych prosił o akta ws. afery sopockiej. - W ogóle o tym nie rozmawiałem - zaznacza Gowin.
Informacje, które miałyby interesować ministra sprawiedliwości dotyczą stenogramu z jednego ze spotkań w sopockim SPATiF-ie, które odbyło się jeszcze przed wybuchem afery. Spotkać się tam mieli prezydent Sopotu Jacek Karnowski, biznesmen Sławomir Julke, diler samochodowy Włodzimierz Groblewski i właśnie Jarosław Gowin,

Minister twierdzi, że w 2008 roku, w którym doszło do spotkania nawet nie słyszał o żadnej aferze sopockiej i podkreślił, że od momentu, w którym objął urząd w ogóle się nią nie interesował. Potwierdził jednak, że spotkanie z Jackiem Karnowskim miało miejsce.

Jego zdaniem, pojawienie się tych doniesień w mediach właśnie teraz nie jest dziełem przypadku. 26 września Krajowa Rada Sądownictwa zajmie się wnioskiem Gowina o odwołanie prezesa Sądu Okręgowego w Gdańsku, który padł ofiarą prowokacji Pawła Mitera.

- Tonący brzytwy się chwyta. Jeśli te informacje się potwierdzą, będzie to oznaczało, że prezes Milewski chwyta się kłamstw. Mam całkowicie czyste sumienie - zapewnia Gowin.

mp, TVN 24

Czytaj także

 2
  • kum IP
    Tusk, przecież Gowin jest ministrem sprawiedliwości nie może dłużej ciebie kryć musi powiedzieć prawdę.Pakuj już walizki .
    • otake IP
      Panie Gowin daj mu pan popalić , ci ludzie myślą że są nietykalni. Okazuje się że ludzie którzy stanowią i egzekwóją prawo są większymi przestępcami niż sądzeni.

      Czytaj także