Katastrofa smoleńska: prokuratura prosi Amerykanów o pomoc

Katastrofa smoleńska: prokuratura prosi Amerykanów o pomoc

Dodano:   /  Zmieniono: 
Prezydencki Tu-154M rozbił się w Smoleńsku 10 kwietnia 2010 roku (fot. Bartosz Staszewski, PRSTeam, www.prsteam.net) 
Polscy prokuratorzy zwrócili się do Amerykanów z prośbą o dane, które pozwolą wyjaśnić jak dokładnie wyglądały ostatnie minuty lotu Tu-154M, który rozbił się w Smoleńsku - pisze "Fakt".
Śledczy chcą, aby amerykańscy producenci systemów TAWS i FMS zamontowanych w Tu-154M (to te urządzenia sygnalizowały, że samolot powinien poderwać się, ponieważ znajduje się zbyt blisko ziemi) przekazali im szczegółowe wyniki badań tych urządzeń przeprowadzonych przy udziale przedstawicieli MAK oraz polskiego przedstawiciela przy MAK. - Wystąpiła bowiem konieczność uściślenia i uzupełnienia tych badań o informacje związane ze sposobem działania urządzeń TAWS i FMS - wyjaśnia płk Zbigniew Rzepa, rzecznik prasowy Naczelnej Prokuratury Wojskowej.

Prokuratura nie chce zdradzić co konkretnie chce ustalić, Bartosz Kownacki, pełnomocnik części rodzin ofiar katastrofy przypomina jednak, że wystąpiły "różnice w zapisach pomiędzy czarnymi skrzynkami a urządzeniami TAWS i FMS".

arb, "Fakt"