Z ustaleń policji i Prokuratury Okręgowej w Gliwicach wynika, że przestępcy terroryzowali miasto od 1998 r. Zmuszali np. niektórych mieszkańców do codziennego chodzenia do kościoła i przedstawiania im notatek z kazań, żądali haraczy, a na tych, którzy nie płacili, nakładali "kary finansowe", nakazywali pozostanie w domu lub chodzenie w wyznaczone miejsca. Nieposłusznych bili. Wykorzystywali też seksualnie dziewczynki, które nie ukończyły 15. roku życia, podając im wcześniej narkotyki i alkohol.
"Pokrzywdzeni w końcu odważyli się mówić, dlatego udało nam się zatrzymać sprawców. Wcześniej do tej sprawy zatrzymano cztery osoby, w sumie mamy więc już 11 zatrzymanych. Sprawa na pewno będzie miała dalszy ciąg, prawdopodobnie zatrzymamy kolejne 10 osób" - ocenia prokurator Mirosław Połap. Wśród zatrzymanych jest przywódca gangu 26-letni Bogdan B. Mężczyzna już wcześniej był karany za nieumyślne spowodowanie śmierci.
Zatrzymani odpowiedzą za dystrybucję narkotyków, rozboje, wymuszenia rozbójnicze i doprowadzenie do obcowania płciowego z nieletnimi. Grozi im do 15 lat więzienia.
Gang miał powiązania z największymi grupami przestępczymi w Polsce.
em, pap
O małomiasteczkowych gangach czytaj w: Terror City