Grodzka: niektórzy katolicy używają argumentów z ZSRR

Grodzka: niektórzy katolicy używają argumentów z ZSRR

Dodano:   /  Zmieniono: 12
Anna Grodzka (fot. DAMIAN BURZYKOWSKI/Newspix.pl) / Źródło: Newspix.pl
-Tożsamości psychicznej nie da się zmienić. Ona po prostu jest w nas. Jeśli czujesz się kobietą, nikt żadnymi metodami nie przekona cię, że jesteś mężczyzną. Wiem, że kobietą jest każdy, kto ma kobiecą duszę - mówiła w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" posłanka Ruchu Palikota Anna Grodzka.
Grodzka przypomniała, że według poseł dr hab. Krystyny Pawłowicz kobietą jest tylko ta osoba, która ma kobiecy genotyp i wygląda jak kobieta. "A więc, jak należy wnioskować, według nich procedura określania płci prawnej na podstawie wyglądu genitaliów niemowlęcia powinna być błędna, bo to nie rodzaj narządów płciowych określa płeć, a geny - stwierdziła Grodzka.

- Dla mnie dziwne jest także, że niektórzy ludzie, którzy określają się jako katolicy, dla definiowania płciowości człowieka używają argumentów prymitywnie biologicznych, żywcem przeniesionych ze Związku Radzieckiego połowy ubiegłego wieku. Zawsze wydawało mi się, że dla człowieka wierzącego w Boga prymat duszy nad ciałem jest oczywisty, a miłość i tolerancja jest zasadą - dodała posłanka.

ja, "Gazeta Wyborcza"
 12

Czytaj także