Grupiński: Elbląg? Nie używałbym słowa "porażka"

Grupiński: Elbląg? Nie używałbym słowa "porażka"

Dodano:   /  Zmieniono: 12
Rafał Grupiński (fot.Adam Jagielak/wprost)
Rafał Grupiński, szef klubu parlamentarnego PO powiedział w "Sygnałach dnia” na antenie radiowej Jedynki, że zwycięstwo kandydata PiS w wyborach na prezydenta Elbląga nie było "porażką Platformy”.
Przedterminowe wybory samorządowe w Elblągu odbyły się po tym, jak mieszkańcy w referendum odwołali prezydenta Grzegorza Nowaczyka (PO) oraz Radę Miasta. W wyborach do nowej rady najwięcej mandatów zdobył PiS. Kandydat Prawa i Sprawiedliwości, Jerzy Wilk zwyciężył też w wyborach prezydenckich. Wygrał w pierwszej turze, w drugiej otrzymał 51,74 proc. głosów, pokonując kandydatkę PO, Elżbietę Gelert (48,26 proc.).

- Nie użyłbym słowa "porażka", różnica była niewielka. Najlepszym komentarzem było to, co powiedziała nasz kandydatka Elżbietę Gelert, że w ciągu kilku tygodni udało nam się odbudować zaufanie do Platformy w Elblągu – ocenił Grupiński.

- Kandydat PiS wygrał te wybory, ale złożył tyle obietnic, od obniżenia czynszów, po przekopanie Mierzei Wiślanej, że będzie miał kłopot, by je przez rok zrealizować. Nam prawie się udało, zabrakło około 1000 głosów – dodał szef klubu.

Grupiński zaznaczył jednak wielką pracę wykonaną przez Gelert. Dodal, że ma nadzieje iż PO przegoni w sondażach PiS wcześniej niż w 2015 roku.- Na to oczywiście trzeba zasłużyć pracą, postawą, propozycjami kolejnych dobrych zmian w Polsce. Koszty zmian powodują straty w różnych grupach społecznych, bo to są trudne reformy. Deregulacja zawodów, podwyższenie wieku emerytalnego, które wprowadzaliśmy z myślą o dobru wszystkich i o dobru państwa, na pewno nie są zmianami, które w krótkiej perspektywie dają poparcie. One skutkują w dłuższej perspektywie - podkreślił w rozmowie z Krzysztofem Grzesiowskim

Polskie Radio Program Pierwszy, ml

 12

Czytaj także