Policjanci to nie "żywe tarcze"

Policjanci to nie "żywe tarcze"

Dodano:   /  Zmieniono: 
Władze interesują się uzbrojeniem i zasadami działania policji od tragedii do tragedii, twierdzi NSZZ Policjantów.
"Policjant ginie, zdaje sobie sprawę, że w pracy musi czasem narażać życie. Policjant to rozumie, natomiast politycy tego nie  rozumieją. Zawsze twierdzą, że budżet jest dziurawy, że nie ma  takich możliwości. Dla nas związkowców jest to nie do przyjęcia. Pieniądze wypływają na lewo i prawo, natomiast policjant z  dziesięcioletnim stażem ciągle zarabia 1400 złotych" - powiedział w środę na konferencji prasowej w Poznaniu wiceprzewodniczący NSZZ Policjantów podinsp. Andrzej Szary.

Nawiązał do niedawnej (6 marca) strzelaniny w podwarszawskiej Magdalence, kiedy w walce z bandytami Igorem P. i Robertem C., zginęło dwóch policjantów (jeden zmarł w szpitalu), a 16 zostało rannych. Bandyci strzelali do policjantów z broni automatycznej, rzucali w nich granatami i bombami wypełnionymi śrubami. Śmierć poniosło też dwóch gangsterów, poszukiwanych w związku z zabójstwem policjanta przed rokiem w Parolach pod Warszawą, podczas odbicia zatrzymanego przez policję skradzionego tira.

Podinsp. Szary zaapelował do prezydenta i premiera, aby troska polityków o policję po wydarzeniach w Magdalence nie zakończyła się na odznaczeniach i wyrażaniu żalu z powodu śmierci policjantów.

Oczekujemy, że państwo nas dobrze wyposaży. "Nie chciałbym wykorzystywać tragedii naszych kolegów do tego, ale może to jest czas, żeby zwrócić uwagę" - powiedział.

Zarzucił władzom, że  reagują jedynie na tragiczne wydarzenia. "U nas się dzieje tak. Trzeba było zmienić zasady użycia broni, to zmieniono, bo były wydarzenia w Parolach -  tam zginął jeden policjant. Na hura wszystko zrobiono i dobrze. Gdyby nie było tragedii, nie byłoby zmiany przepisów. A policjanci apelowali o to już dawno" - przypomniał wiceprzewodniczący NSZZ Policjantów.

Po strzelaninie w Parolach (w marcu 2002 r., kiedy zginął policjant) z ustawy o policji wykreślono zapis, który zakazywał policjantom używania broni w celu pozbawienia życia napastnika.

em, pap