Funkcjonariusze z wydziału do walki z przestępstwami komputerowymi po ośmiu miesiącach zatrzymali informatyka, który pobierał pieniądze z kont bankowych klientów na całym świecie - informuje "Gazeta Wyborcza".
Po ośmiu miesiącach policji udało się zidentyfikować młodego hakera. - Sprawa jest rozwojowa, na razie nie będziemy mówić o jej szczegółach. Czeka nas żmudna praca, tak naprawdę nie wiemy, ile osób okradł i oszukał podejrzany - powiedział Adam Lis z prokuratury Bydgoszcz -Północ.
Jak ustaliła policja na liście poszkodowanych znajduje się obecnie sto osób z całego świata. - Mężczyzna przelewał na własne konto gotówkę lub kupował drogi sprzęt elektroniczny, aby go później sprzedać. To było jego stałe źródło dochodu - poinformowali bydgoscy policjanci z wydziału do walki z przestępczością gospodarczą.
Mężczyźnie postawiono zarzuty włamywania się na konta internetowe, wykorzystywanie tożsamość właścicieli tych kont oraz dokonywanie nielegalnych transakcji internetowych. 26-latek został aresztowany.
Dż, Gazeta Wyborcza
Jak ustaliła policja na liście poszkodowanych znajduje się obecnie sto osób z całego świata. - Mężczyzna przelewał na własne konto gotówkę lub kupował drogi sprzęt elektroniczny, aby go później sprzedać. To było jego stałe źródło dochodu - poinformowali bydgoscy policjanci z wydziału do walki z przestępczością gospodarczą.
Mężczyźnie postawiono zarzuty włamywania się na konta internetowe, wykorzystywanie tożsamość właścicieli tych kont oraz dokonywanie nielegalnych transakcji internetowych. 26-latek został aresztowany.
Dż, Gazeta Wyborcza
