Kowal: NATO się zmobilizowało szybko, ale gdyby nam coś zagrażało...

Kowal: NATO się zmobilizowało szybko, ale gdyby nam coś zagrażało...

Dodano:   /  Zmieniono: 14
Paweł Kowal (fot. KRZYSZTOF BURSKI / newspix.pl) / Źródło: Newspix.pl
Paweł Kowal, eurodeputowany Polski Razem Jarosława Gowina na antenie tVN24 oceniał reakcję Zachodu na wydarzenia na Ukrainie oraz trwające referendum w sprawie oderwania Krymu od Ukrainy.
-NATO się pozbierało dość szybko, nie tak szybko żeby nas uchronić gdyby nam coś zagroził, żebyśmy się nie oszukiwali sami. Jednak NATO i USA się zmobilizowały. Jest duży problem  ze zmobilizowaniem się Unii Europejskiej, bo Unia nie była przygotowana na kryzysową sytuację w żadnym wymiarze. I jak widać różne partykularne interesy tego czy drugiego państwa decydują o słabości. I tak naprawdę jeśli Francja przestanie sprzedawać Mistrala, ktoś coś innego przestanie sprzedawać za tydzień lub dwa, to będzie to już miało jedną dziesiątą znaczenia tego, jak gdybyśmy zareagowali wszyscy razem natychmiast po wejściu Rosjan na Krym - ocenił polityk.

"Najpierw wojska, teraz referendum"

- Najpierw na Krym nieoficjalnie wkroczyły rosyjskie wojska, teraz organizowane jest referendum w sprawie aneksji półwyspu do Rosji - działania Putina na wschodzie Ukrainy budzą oburzenie nie tylko Kijowa, ale i całego zachodniego świata. Jednak głosy oburzenia to za mało - dodał Kowal i w jego opinii to głównie wina Unii Europejskiej.

Na Krymie odbywa się referendum, do udziału w którym uprawionych jest 1,5 mln mieszkańców tej części Ukrainy. Postawione w nim dwa pytania mogą zdecydować o przyszłości Autonomicznej Republiki Krymu, Ukrainy, Federacji Rosyjskiej, a nawet pokoju na świecie.

Referendum niezgodne z prawem

Referendum potrwa od 8 do 22 [7-21 czasu polskiego – red.]. Wyniki najwcześniej ogłoszone zostaną 17 marca. Warto zaznaczyć, że cała społeczność międzynarodowa nie uznaje referendum za legalne. Podkreślane jest przeprowadzanie go w sposób łamiący konstytucję i prawodawstwo ukraińskie, łamanie ustalonych zasad prawo międzynarodowego oraz zbrojną obecność Rosjan Krymie przez co wywierana jest presja na mieszkańcach. Stany Zjednoczone Ameryki i Unia Europejska ostrzegły Moskwę, że jeśli nie nastąpi deeskalacja sytuacji na Ukrainie, to już 17 marca wprowadzą kolejne sankcje.

Rosyjska agresja na terytorium Ukrainy

Przypomnijmy, Federacja Rosyjska dokonała agresji na Ukrainę, poprzez wprowadzenie wojsk na Krym.  Ponadto na Krymie pojawiły się jednostki tzw. "samoobrony", uzbrojone oddziały wojsk rosyjskich w mundurach bez oznaczeń dot. przynależności oraz wyprowadzono jednostki z baz wojskowych Federacji Rosyjskiej. żołnierze blokują lotniska, ukraińskie jednostki wojskowe oraz budynki użyteczności politycznej.

X-news, Ukraińska Prawda, ml
+
 14

Czytaj także