Policjanci z Lidzbarka Warmińskiego zatrzymali posła Twojego Ruchu Wojciecha Penkalskiego. Polityk nie dość, że przekroczył dozwoloną prędkość o 39 km/h, to jeszcze rozmawiał w trakcie jazdy przez telefon i nie miał ubezpieczenia OC - podaje RMF FM.
W styczniu o pośle Penkalskim zrobiło się głośno, gdy pędząc samochodem przekroczył dozwoloną prędkość o niemal 50 km/h. Polityk nie zatrzymał się też do kontroli, a interweniującemu policjantowi groził zwolnieniem z pracy .
Monika Klepacka z lidzbarskiej policji zaznaczyła, że tym razem polityk w trakcie kontroli zachowywał się kulturalnie. - Interwencja przebiegła prawidłowo, bez zbędnych emocji, bez żadnych uwag - mówiła.
- Przez pół godziny nie mogłem ich przekonać, żeby wręczyli mi mandat. Nic nie mówiłem, że jestem posłem i posiadam immunitet. Po 15 minutach sprawdzania dokumentów funkcjonariusze powiedzieli, że jestem wolny - relacjonował Penkalski. Dodał, że powiedział policjantom, że nie odjedzie dopóki nie dostanie mandatu. - Chodzili, dzwonili, naradzali się, ale nic to nie dało. Teraz przez zwykły mandat co chwilę otrzymuję telefony od dziennikarzy - mówił polityk.
Policja tłumaczyła, że nie mogli wypisać mandatu, ponieważ wiedzieli, iż Penkalski jest posłem. - W związku z tym, że posiada on immunitet poselski, nie ma możliwości ukarania go mandatem. Są odpowiednie procedury, które to regulują - wyjaśniała Monika Klepacka.
Od początku kadencji do Sejmu wpłynęło 10 wniosków o uchylenie immunitetu posłowi Penkalskiemu w związku z jego wykroczeniami drogowymi.
ja, RMF FM, Gazeta.pl
Monika Klepacka z lidzbarskiej policji zaznaczyła, że tym razem polityk w trakcie kontroli zachowywał się kulturalnie. - Interwencja przebiegła prawidłowo, bez zbędnych emocji, bez żadnych uwag - mówiła.
- Przez pół godziny nie mogłem ich przekonać, żeby wręczyli mi mandat. Nic nie mówiłem, że jestem posłem i posiadam immunitet. Po 15 minutach sprawdzania dokumentów funkcjonariusze powiedzieli, że jestem wolny - relacjonował Penkalski. Dodał, że powiedział policjantom, że nie odjedzie dopóki nie dostanie mandatu. - Chodzili, dzwonili, naradzali się, ale nic to nie dało. Teraz przez zwykły mandat co chwilę otrzymuję telefony od dziennikarzy - mówił polityk.
Policja tłumaczyła, że nie mogli wypisać mandatu, ponieważ wiedzieli, iż Penkalski jest posłem. - W związku z tym, że posiada on immunitet poselski, nie ma możliwości ukarania go mandatem. Są odpowiednie procedury, które to regulują - wyjaśniała Monika Klepacka.
Od początku kadencji do Sejmu wpłynęło 10 wniosków o uchylenie immunitetu posłowi Penkalskiemu w związku z jego wykroczeniami drogowymi.
ja, RMF FM, Gazeta.pl
