"Przykro mi, że władze Polski uznały, iż biało-czerwona flaga nigdy nie powiewała nad Berlinem"

"Przykro mi, że władze Polski uznały, iż biało-czerwona flaga nigdy nie powiewała nad Berlinem"

Dodano:   /  Zmieniono: 3
Leszek Miller (fot. Wprost) / Źródło: Wprost
Lider Sojuszu Lewicy Demokratycznej Leszek Miller w rozmowie z RMF FM skomentował możliwość przywrócenia Pomnika Braterstwa Broni w Warszawie.
– W tej sprawie powinni się wypowiedzieć warszawiacy i zdaje się, że już się parę razy wypowiadali, bo były jakieś ankiety. Niech mieszkańcy się wypowiedzą, czy chcą, czy nie chcą – zaczął. – Jestem mieszkańcem Warszawy i powiedziałbym tak – dodał były premier.

Miller swoje stanowisko uzasadnił tym, że „Polska została wyzwolona przez Armię Czerwoną i Wojsko Polskie”. – Właśnie niedawno obchodziliśmy rocznicę zakończenia tej wojny i jest mi bardzo przykro, że naczelne władze Rzeczpospolitej uznały, że biało-czerwona flaga nigdy nie powiewała nad Berlinem. Rozumiem wstydzą się tego faktu – kontynuował.

Lider SLD został w tym kontekście zapytany o Powstanie Warszawskie i bierną postawę Armii Czerwonej. Brak reakcji uzasadnił tym, że „powstanie politycznie było skierowane przeciwko tej armii”. Dodał, że mogła ona pomóc walczącej Warszawie, ale czego można się było spodziewać, „skoro było tak, że nie było żadnych rozmów, nie było żadnych uzgodnień, a politycznie było skierowane przeciwko tej armii.”

kl, RMF FM
+
 3

Czytaj także