W Polsce tworzony jest urząd rzecznika zagranicznych inwestorów. Dzięki niemu rząd ma nadzieję odzyskać pozycję lidera w regionie w dziedzinie inwestycji zagranicznych.
Rzecznik ma ułatwiać prowadzenie dialogu między rządem a inwestorami, zabiegać o poprawę klimatu, zaś jego umiejscowienie w strukturach MGPiPS - zdaniem pomysłodawców - zapewni polityczne poparcie dla tego przedsięwzięcia. Podsekretarz stanu w Ministerstwie Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej Andrzej Szejna, który o planach rządu w tej kwestii poinformował na miesięcznym spotkaniu Amerykańskiej Izby Handlowej w Polsce, ma być pierwszym takim rzecznikiem.
Polska dąży obecnie do odzyskanie pozycji lidera w regionie w zakresie wzrostu gospodarczego, zwiększenia inwestycji zagranicznych, a zwłaszcza ich udziału do 20 proc. w sektorze wysoko zaawansowanej technologii - podkreślił wiceminister. Jednym z atutów naszego kraju w rywalizacji o zagraniczne inwestycje jest wysoko wykwalifikowana siła robocza. Koszty jej pozyskania są dla inwestorów stosunkowo niskie.
Szejna przyznał, że prognozy napływu inwestycji zagranicznych do Polski w tym roku nie są zbyt optymistyczne. Będzie dobrze, jeśli osiągniemy pułap 6 mld dolarów, ale po wstąpieniu Polski do Unii Europejskiej wartość zagranicznych inwestycji powinna zwiększać się o 6-8 mld dolarów rocznie.
em, pap