Po prostu szkoda mi kobiet

Po prostu szkoda mi kobiet

Dodano:   /  Zmieniono: 
Fajnie by było, gdyby takie zabiegi fundowało państwo, wtedy ludzie byliby szczęśliwsi, bo dobry seks ma wpływ na wiele innych aspektów życia. Ale to chyba w innej cywilizacji – mówi dr n. med. Krzysztof Gojdź, wykładowca American Academy of Aesthetic Medicine.

Zdjęcie MAKSYMILIAN RIGAMONTI

Odrestaurowuje pan błonę dziewiczą?

Nie. Nic nie odrestaurowuję. Poprawiam tylko, naprawiam, powiększam, zmniejszam. Sprawiam, żeby było lepiej.

Ale w tzw. okolicach intymnych?

Tak, zaraz pani pokażę fotel ginekologiczny, ale inny niż w typowych gabinetach, i laser, którym się poprawia te okolice.

Nie wiem, czy chcę oglądać.

To najpierw opowiem pani o poprawianiu twarzy, a potem zejdziemy niżej.

Niżej?

Mówimy o pochwie, wargach sromowych większych, mniejszych, i skórze dookoła.

A nie myśli pan po prostu, że się babkom we łbach przewraca?

Że chcą coś sobie poprawić tam na dole? Nie wszystkim. Są panie, które mają medyczne wskazania do zabiegu, potrzebują pomocy.

Niech pan mi nie mówi, że to NFZ refunduje.

Nie mówię, choć w niektórych przypadkach refundacja powinna obowiązywać. Na razie NFZ traktuje takie zabiegi jak fanaberie pacjentek.

Jakie zabiegi?

Więcej możesz przeczytać w 44/2014 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Czytaj także