W uchwale zapowiadającej manifestację "Solidarność" zarzuciła koalicji rządzącej m.in. składanie obietnic bez pokrycia, powrót do centralnego systemu rządzenia oraz obronę własnych interesów politycznych i działania ideologiczne, jak m.in. "groźby likwidacji Instytutu Pamięci Narodowej, powrót na stanowiska ludzi z agenturalną przeszłością". "Szereg bezprecedensowych afer ujawnianych prawie codziennie przez media szokuje opinię publiczną" - czytamy też w stanowisku "S".
W kontekście wysokiego bezrobocia i upadku kolejnych zakładów, związek wytknął również rządowi Leszka Millera "chaotyczną politykę finansową i gospodarczą".
"Trwanie tego rządu wynika jedynie z niezdolności parlamentu do jego zmiany. Wobec wyżej opisanych zjawisk oraz faktu, że rządząca koalicja SLD-UP jest niezdolna do realizacji swoich wyborczych zobowiązań stwierdzamy jej całkowite bankructwo moralne, merytoryczne i polityczne" - napisano w stanowisku "S".
Przypominając XXIII rocznicę strajków sierpniowych związek podkreślił, że "dzięki niezłomnej postawie milionów ludzi, porwanych ideami +Solidarności+, żyjemy dziś w wolnej, bezpiecznej i suwerennej Polsce".
"Niestety, wielkość tych dokonań przysłaniają codzienne problemy, dramat bezrobocia, konieczność nieustannej walki w obronie godności człowieka. Doraźny interes polityczny i partyjniactwo - to ciągle elementy dominujące w polskim życiu publicznym, w którym oszukiwanie społeczeństwa stało się niebezpieczną normą" - oceniła "S".
rp, pap