Sikorski. Kierowca widmo

Sikorski. Kierowca widmo

Dodano:   /  Zmieniono: 2
Radek Sikorski twierdzi, że w sprawach służbowych, jako poseł, przejechał swoim autem dziesiątki tysięcy kilometrów. W jego okręgu trudno znaleźć kogoś, kto to zauważył.

Nakło nad Notecią. Jedno z dwóch miejsc, gdzie swoje biuro poselskie ma Radek Sikorski. Marszałek Sejmu i były szef MSZ wpadł w kłopoty z powodu swoich kilometrówek. Okazuje się, że przez ostatnie lata wziął z Sejmu blisko 80 tys. zł. Za dziesiątki tysięcy kilometrów podróży, które w sprawach poselskich miał odbywać swoim prywatnym autem. Budzi to wątpliwości, bo Sikorski w ostatnich latach niemal nieustannie miał do dyspozycji ochronę BOR i służbowe auto z szoferem. Sam Sikorski tłumaczy, że tysiące kilometrów wyjeździł własnym autem, pełniąc obowiązki poselskie. Postanowiliśmy to sprawdzić w jego okręgu wyborczym.

Widziałem go. W kajaku!

W Nakle, przy tej samej ulicy co biuro poselskie Sikorskiego, jest jeden z najważniejszych urzędów samorządowych. Jeden z jego szefów ochoczo zaprasza nas na kawę. Nie zastrzega anonimowości i mówi otwarcie. Nie podajemy jednak jego nazwiska i funkcji. Nie chcemy, by ktoś się mścił za szczerość na człowieku, który nie należy do żadnej partii.

Więcej możesz przeczytać w 1/2015 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 2
  • jackers_ea   IP
    A nam emerytom w Krakowie Prezydent chce odebrac karty parkingowe. Niech odbiera tym "30-letnim
    rencistom , a nie 80-cio letnim emerytom , co  po kilku szybkich krokach mają duszności
    • jackers_ea   IP
      Sikorka to zaden frajer. Jak widzi prezesów z wegla i ich zarobkami, a on ze swoimi 20 -toma tyś to co, na co
      bedzie czekał ? Tymbardziej ,że wszyscy to stosują w większym lub mniejszym stopniu

      Czytaj także