Ks. Oko: Gej w szpitalu to alarm. Można zarazić się chorobą

Ks. Oko: Gej w szpitalu to alarm. Można zarazić się chorobą

Dodano:   /  Zmieniono: 24
ks. Oko (fot. Jacek Herok/NEWSPIX.PL) / Źródło: Newspix.pl
- Badania pokazują, że geje stanowią mniej niż 1 proc. społeczeństwa, ale przypada na nich ponad 60 proc. chorych na AIDS i choroby weneryczne - stwierdził na wykładzie w Łomży ks. Dariusz Oko. Duchowny zwrócił także uwagę na stan zdrowotny osób homoseksualnych oraz ich liczbę partnerów seksualnych - podaje tvn24.pl.
Ks. Oko w trakcie wykładu pt. "Gender - od tolerancji do totalitaryzmu" krytykował teorię gender, której celem jest "zaburzenie procesu wychowania" i w konsekwencji "zniszczenie człowieczeństwa".

- Oni swoje dzieci najpierw abortują, to jest pierwszy wybór, a nasze - deprawują. Żeby nie być w coraz większej mniejszości, bo swoje abortują, nasze muszą zdeprawować - tłumaczył ksiądz.

O gejach tylko dobrze

Duchowny stwierdził także, że obecnie o osobach homoseksualnych można mówić "dobrze albo w ogóle". - Od szeregu lat homoseksualizm przedstawia się jako ósmy cud świata; że to jest takie piękne, cudowne. W Hollywood obowiązkowo każdy film musi mieć pozytywne postaci gejów, w Polsce też. O gejach można mówić tylko dobrze albo wcale - powiedział.

Według autora wykładu stan zdrowotny homoseksualistów to "katastrofa medyczna". - Oni z wiekiem mają zwykle kilka chorób wenerycznych, zakaźnych. Do szpitala, jak przychodzi taki starszy gej (...) to jest alarm dla lekarzy i pielęgniarek, którzy szczególnie uważają, bo wiedzą, że można się zarazić chorobą zakaźną - dodał.

Ks. Oko, zauważył także na podstawie "badań", że 50 proc. gejów miało w życiu między 100 a 500 partnerów seksualnych, a 25 proc. ponad tysiąc.

tvn24.pl
+
 24

Czytaj także