"Jest stanowczo za wcześnie na jakiekolwiek ostateczne oceny, ale polski program wydaje się zmierzać w dobrym kierunku. Polakom, jak się wydaje, zależy przede wszystkim na rozłożeniu i umorzeniu długów kopalń" - dodał rzecznik Gilles Gantelet, zastrzegając, że Komisja potrzebuje czasu na analizę polskiego planu.
"Prawo unijne dopuszcza pomoc państwa dla górnictwa węglowego, ale państwo członkowskie i sektor węglowy muszą spełnić warunki ściśle określone w rozporządzeniu o pomocy państwa dla przemysłu węglowego z 2002 roku" - podkreślił Gantelet.
Powiedział, że rozporządzenie zawiera definicję i warunki zgody na rozmaite rodzaje pomocy. Od wsparcia redukcji wydobycia poprzez zamykanie nierentowanych kopalń, poprzez pomoc w utrzymaniu dostępu do zasobów węgla po pomoc pokrywającą "nadzwyczajne koszty", związane na przykład z racjonalizacją i restrukturyzacją przemysłu węglowego.
Tak, czy inaczej, wymaga to przedłożenia Komisji bardzo szczegółowych planów dotyczących każdej z kopalń, jej wyników, planów i kosztów wydobycia, a także pomocy przewidywanej dla każdej z nich.
Pomoc musi się zmniejszać i ta związana z redukowaniem mocy produkcyjnych powinna ustać z dniem 31 grudnia 2007 roku. W wyjątkowych wypadkach będzie dopuszczona pomoc do końca 2010 roku.
Z pomocy państwa korzysta w tej chwili w Unii górnictwo węglowe w Niemczech, Francji, Hiszpanii i w niewielkim zakresie także w Wielkiej Brytanii, która dokonała drastycznej restrukturyzacji w latach 80. i ma w tej chwili bardzo wydajne górnictwo.
Największą, ale stale redukowaną pomoc otrzymują tradycyjnie niemieckie spółki węglowe. 7 maja Komisja Europejska zaaprobowała tegoroczny pakiet pomocowy z niemieckich środków publicznych, przyznany głównie spółce RAG AG, w łącznej wysokości 3,3 mld euro. Towarzyszył mu plan restrukturyzacji na lata 2003-2007.
em, pap