Obowiązkowe karty rowerowe? "Następny wymysł urzędników"

Obowiązkowe karty rowerowe? "Następny wymysł urzędników"

Dodano:   /  Zmieniono: 56
Zdjęcie ilustracyjne (fot. sxc.hu) / Źródło: FreeImages.com
Posłowie Kukiz’15 skrytykowali pomysł dot. obowiązku posiadania karty rowerowej. – Naszym zdaniem to zbędna biurokracja i utrudnienia dla rowerzystów – przekonywali.

Do pomysłu wprowadzenia obowiązkowych kart rowerowych posłowie Kukiz’15 odnieśli się w środę na konferencji prasowej. Wzięli w niej udział Jakub Kulesza i Jerzy Kozłowski. 

– Jeżdżę sporo w sezonie, głównie drogami, gdzie jeżdżą również samochody i czuję się zagrożony, ale nie jestem osobą, która zagraża komukolwiek. Jestem zagrożony przez tiry, które poruszają się po wąskich drogach i często muszę się przed nimi chować na pogranicze rowu. Druga sprawa, to osoby, które wyprzedzają na trzeciego. Każdy, kto jeździ na rowerze zdaje sobie sprawę z tego, że nie my jesteśmy zagrożeniem dla ruchu, tylko nam ten ruch zagraża. W Polsce dostosowanie dróg dla rowerzystów jest po prostu słabe – powiedział Jerzy Kozłowski, który do sali, gdzie odbywała się konferencja prasowa wjechał na rowerze. – To następny wymysł urzędników, którzy prawdopodobnie nie mają pojęcia, jak się jeździ na rowerze – ocenił pomysł resortu infrastruktury.

Posłowie Kukiz’15 złożyli interpelację. Pytają ministra infrastruktury m.in. o to, jaka część wypadków z udziałem rowerzystów jest spowodowana ich nieznajomością przepisów ruchu drogowego. 

– Oczekujemy, że rząd wycofa się z tego pomysłu, który naszym zdaniem jest zbędną biurokracją – dodał Jakub Kulesza.

O tym, że że resort infrastruktury planuje wprowadzenie obowiązkowych kart rowerowych napisał w środę "Dziennik Gazeta Prawna”. 

Sejm.gov.pl

 56

Czytaj także