"Przeszukaliśmy gruzowisko przy pomocy kamery termowizyjnej i mamy niemal całkowitą pewność, że nikt nie został zasypany" - powiedział Wojtasik.
Na miejscu jest siedem jednostek straży. Głównym zadaniem strażaków jest teraz pomoc w wydobyciu dźwigu z zapadliska. Nie wiadomo, kiedy to się stanie. Na miejsce jedzie z Zabrza ciężki sprzęt, który ma to umożliwić.
Na drogach prowadzących do ronda utworzyły się gigantyczne korki. Część ronda zablokowały wozy strażackie. Dlatego samochody mogą jechać tylko jednym pasem. Ruchem w tej części miasta kieruje policja.
W miejscu wypadku od kilkunastu tygodni trwają pracę związane z przebudową katowickiego ronda, w związku z budową w tej części Katowic Drogowej Trasy Średnicowej. Czy na placu budowy popełniono jakieś błędy, ustalą specjalna komisja i prokuratura.
sg, pap