CBŚ na cenzurowanym

CBŚ na cenzurowanym

Dodano:   /  Zmieniono: 
Komendant główny policji nadinsp. Leszek Szreder polecił wszczęcie postępowania dyscyplinarnego wobec naczelnika Centralnego Biura Śledczego w Łodzi.
Na początku lutego pod Łodzią odbyło się spotkanie kadry kierowniczej CBŚ. W mediach pojawiły się wówczas informacje, że budynek, w którym zostało ono zorganizowane, należał do osoby "będącej w kręgu zainteresowań policji" i istniało niebezpieczeństwo wycieku informacji ze spotkania.

Minister spraw wewnętrznych i administracji Józef Oleksy polecił przeprowadzenie w tej sprawie kontroli. Jak poinformował w połowie marca rzecznik MSWiA Jarosław Skowroński, wynika z niej, że szef łódzkiego CBŚ naruszył procedury. MSWiA zwróciło się więc do komendanta głównego policji o wyciągnięcie wobec niego konsekwencji dyscyplinarnych.

W oparciu o wnioski MSWiA w tej sprawie komendant główny policji polecił wszczęcie postępowania "w związku z wprowadzeniem w błąd przełożonych". "Prowadzić je będzie funkcjonariusz z inspektoratu komendanta głównego policji" - wyjaśniła rzeczniczka komendanta, mł. insp. Alicja Hytrek.

Podczas spotkania CBŚ pod Łodzią ze swoimi współpracownikami pożegnał się m.in. były zastępca komendanta głównego policji nadinsp. Adam Rapacki, który tworzył i nadzorował Biuro.

W CBŚ trwa nadal kontrola MSWiA dotycząca doniesień mediów o  nieprawidłowościach finansowych w Biurze. M.in. "Fakty" TVN podały, że w CBŚ "rozpłynęły" się ogromne pieniądze, od miliona do  czterech milionów złotych, przeznaczone na program ochrony świadka koronnego. W mediach pojawiły się także informacje o wewnętrznych dochodzeniach prowadzonych w CBŚ, m.in. w tej sprawie.

Komenda Główna Policji zapewniła jednak, że kontrole przeprowadzane w CBŚ nie wykazały nieprawidłowości finansowych. Prowadzone postępowania dotyczyły natomiast czterech funkcjonariuszy, którzy naruszyli dyscyplinę "przy posługiwaniu się i postępowaniu z dokumentami niejawnymi".

em, pap