Tymczasem w środę po południu do agencji informacyjnych dotarło nowe oświadczenie Stańczyk w tej sprawie: ABW wcale nie wiedziała wcześniej, iż student Politechniki Warszawskiej Mateusz K. rozsyła redakcjom prasowym e - maile oferując zawartość dysków wyniesionych z Ministerstwa Spraw Zagranicznych.
Według Stańczyk, nastąpiło "nieumyślne przekłamanie co do sekwencji zdarzeń". "ABW weszła w posiadanie tej informacji 7 kwietnia w czasie, gdy dokonywano już zatrzymania dwóch osób odpowiadających za sprzedaż dysków MSZ, nie zaś przed publikacją w tygodniku +Nie+ na ten temat. Przepraszamy za zaistniałe nieporozumienie" - głosi oświadczenie Stańczyk.
Studentowi, który zaoferował dyski redakcji "Nie", oraz pracownikowi MSZ, który wyniósł je z resortu, przedstawiono już zarzuty prokuratorskie w tej sprawie. Prokuratura nie zdecydowała jednak o wystąpieniu o ich aresztowanie. Całą sprawę mają jeszcze wyjaśniać sejmowe komisje.
Na początku zeszłego tygodnia tygodnik "Nie" w artykule pt. "Cimoszewicz obnażony" ujawnił, że do redakcji trafiło 12 twardych dysków z komputerów MSZ, na których znajdują się dokumenty z lat 1992-2004 - m.in. zasady działania oficerów wywiadu w placówkach dyplomatycznych, warianty zabezpieczenia budynków MSZ oraz dane oficerów BOR ochraniających resort. informacji, znajdujących się na dyskach, nie narusza naszych zobowiązań sojuszniczych.
oj, em, pap