"Takiego tłumu i takiej atmosfery na placu św. Piotra i w Rzymie chyba nigdy nie było i chyba już nigdy nie będzie. Również takiego morza polskich flag. Polacy byli tam bardzo widoczni" - powiedział. Dodał też, że Polacy zaakceptowali i przyłączyli się do tradycyjnych włoskich reakcji, np. wyrażania oklaskami uznania i szacunku dla zmarłej osoby.
"Na początku nas to dziwiło, może nawet niektórych raziło, ale zaakceptowaliśmy to. Myślę, że to też dobrze świadczy o Polakach, którzy tam byli. Pokazaliśmy się tam z jak najlepszej strony. To, co najlepszego mieliśmy dla świata, to daliśmy" - ocenił.
Premier przyznał, że teraz, po odejściu Jana Pawła II, "będzie nam trudniej, w tym sensie, że nie będziemy mieli tego ostatecznego autorytetu, tylko będziemy już sami i sami będziemy musieli podejmować najważniejsze problemy i decyzje". Widać, że ostatnie dni poruszyły Polaków. "Mam nadzieję, że to poruszenie będzie miało trwalszy charakter. Nie mając złudzeń, że wszystko zmieni się na lepsze, to przecież zawsze będzie się można odwołać do tego odruchu Polaków i tym, którzy będą ignorować te wartości, powiedzieć: chwileczkę, czy już zapomnieliście? tak szybko?" - powiedział Belka.
Podkreślił, że Polacy muszą teraz dojrzeć. "Skończyła się wielka, heroiczna epoka dwudziestu kilku lat walki o pełną wolność, niepodległość, której symbolem i uczestnikiem był Jan Paweł II". "A teraz konsolidujmy, umacniajmy to, co uzyskaliśmy" - wezwał premier.
W jego opinii, chyba jeszcze wszyscy nie zdajemy sobie sprawy, "w jakim niesamowitym okresie mamy szczęście żyć". Pontyfikat Jana Pawła II to ponad dwadzieścia pięć lat, które zmieniły "w zasadniczy sposób historię Polski, naszą pozycję w świecie, sytuację w kraju".
"Jak tak teraz bezkrytycznie czasem narzekamy, potępiamy w czambuł to, co się stało w ostatnich latach, to spróbujmy pomyśleć, co było dwadzieścia parę lat temu, kiedy nie było papieża-Polaka, kiedy był tzw. realny socjalizm i pełna beznadzieja naszego bytu. Szczególnie dla młodych ludzi to jest niewyobrażalne, ale wszyscy w moim wieku to pamiętają" - powiedział premier.
em, pap