LPR, Samoobrona i PSL chcą koalicji z PiS

LPR, Samoobrona i PSL chcą koalicji z PiS

Marek Kotlinowski (LPR), Andrzej Lepper (Samoobrona) i Franciszek Stefaniuk (PSL) w programie Radia Maryja opowiedzieli się za stworzeniem przez koalicji ich partii z PiS.
Liczą na aprobatę ze strony zwycięskiego ugrupowania w wyborach parlamentarnych.

"Dzisiaj, gdybyśmy wzięli programy partii PSL, LPR, Samoobrony i do tego dołożylibyśmy program PiS, to innej koalicji nie powinno być w tym Sejmie. Tylko taka, szeroka koalicja stworzona z tych czterech partii. Wystarczyłyby tylko trzy, ale nie możemy odsuwać żadnej partii, która ma zbliżony program" - argumentował Lepper.

Stefaniuk odnosząc się do wypowiedzi lidera Samoobrony zaznaczył, że PSL zawsze opowiadało się za tworzeniem kolacji ze  względu na bliskość programową, chociaż w praktyce nie zawsze to się udawało.

"Koalicji nie powinno się tworzyć ze względu na liczebność w  Sejmie. Najłatwiejsza jest koalicja PiS - PO, ponieważ są to  największe ugrupowania. Natomiast ze względu na zbieżność programową, to trzeba poszukiwać tych formacji, które mówią realnie o rozwoju gospodarki, a nie mówią, że staną na czele bezrobotnych i wam już będzie lepiej" - mówił reprezentant PSL.

Kotlinowski przyznał, że LPR, PSL i Samoobrona są sobie bliskie w wielu obszarach i pomimo pewnych różnic są w stanie się porozumieć. Zaznaczył jednak, że musi być jeszcze wola polityczna PiS, aby stworzyć wspólną, szeroką koalicję.

"Chcę przypomnieć taką sytuację, która ukształtowała się przez 16 lat. Rządzący przez cztery lata nigdy nie cieszyli się ponownie. Jest naprawdę w tej chwili szansa, żeby to przełamać, jeżeli PiS pójdzie w kierunku polityki narodowej, dostrzeże wyciągnięte dłonie tych trzech stronnictw i podejmie deklarację, że można inaczej ukształtować scenę polityczną. Ciągle jest nadzieja i szansa" - mówił prezes LPR.

Wszyscy trzej politycy apelowali do słuchaczy o jak najliczniejszy udział w wyborach. Lepper i Stefaniuk zachęcali do  głosowania na Lecha Kaczyńskiego. Kotlinowski zaznaczył, że LPR uważa, że członkowie i sympatycy partii są na tyle dojrzali, że  potrafią samodzielnie dokonać wyboru.

"Jeżeli prezydentem będzie Tusk, to możemy nawet stworzyć inną koalicję w Sejmie, ale co z tego. My będziemy przyjmować ustawy, a  on będzie wetował, a wtedy PO i SLD dogadają się, a my nawet jako cztery partie nie będziemy mieli takiej większości, aby weto prezydenta odrzucić" - przestrzegał Lepper.

W czasie programu ze studiem telefonicznie połączył się dyrektor Radia Maryja o. Tadeusz Rydzyk, który również apelował o  wysoką frekwencję w czasie niedzielnego głosowania i zachęcał do  wybrania "lepszego od gorszego".

"Szkoda tylko, że w debacie przedwyborczej nie dowiedzieliśmy się jaki jest program PO. Jak się dowiadujemy, podobno Platforma ma ten program, nie chce go pokazać, chce tylko dojść ze swoim kandydatem na stanowisko prezydenta i wtedy będą robić wszystko, aby go (program) przeforsować. To jest program dla bogatych, nie dla biednych, nie dla wszystkich Polaków" - powiedział o. Rydzyk.Liczą na aprobatę ze strony zwycięskiego ugrupowania w wyborach parlamentarnych.

"Dzisiaj, gdybyśmy wzięli programy partii PSL, LPR, Samoobrony i do tego dołożylibyśmy program PiS, to innej koalicji nie powinno być w tym Sejmie. Tylko taka, szeroka koalicja stworzona z tych czterech partii. Wystarczyłyby tylko trzy, ale nie możemy odsuwać żadnej partii, która ma zbliżony program" - argumentował Lepper.

Stefaniuk odnosząc się do wypowiedzi lidera Samoobrony zaznaczył, że PSL zawsze opowiadało się za tworzeniem kolacji ze  względu na bliskość programową, chociaż w praktyce nie zawsze to się udawało.

"Koalicji nie powinno się tworzyć ze względu na liczebność w  Sejmie. Najłatwiejsza jest koalicja PiS - PO, ponieważ są to  największe ugrupowania. Natomiast ze względu na zbieżność programową, to trzeba poszukiwać tych formacji, które mówią realnie o rozwoju gospodarki, a nie mówią, że staną na czele bezrobotnych i wam już będzie lepiej" - mówił reprezentant PSL.

Kotlinowski przyznał, że LPR, PSL i Samoobrona są sobie bliskie w wielu obszarach i pomimo pewnych różnic są w stanie się porozumieć. Zaznaczył jednak, że musi być jeszcze wola polityczna PiS, aby stworzyć wspólną, szeroką koalicję.

"Chcę przypomnieć taką sytuację, która ukształtowała się przez 16 lat. Rządzący przez cztery lata nigdy nie cieszyli się ponownie. Jest naprawdę w tej chwili szansa, żeby to przełamać, jeżeli PiS pójdzie w kierunku polityki narodowej, dostrzeże wyciągnięte dłonie tych trzech stronnictw i podejmie deklarację, że można inaczej ukształtować scenę polityczną. Ciągle jest nadzieja i szansa" - mówił prezes LPR.

Wszyscy trzej politycy apelowali do słuchaczy o jak najliczniejszy udział w wyborach. Lepper i Stefaniuk zachęcali do  głosowania na Lecha Kaczyńskiego. Kotlinowski zaznaczył, że LPR uważa, że członkowie i sympatycy partii są na tyle dojrzali, że  potrafią samodzielnie dokonać wyboru.

"Jeżeli prezydentem będzie Tusk, to możemy nawet stworzyć inną koalicję w Sejmie, ale co z tego. My będziemy przyjmować ustawy, a  on będzie wetował, a wtedy PO i SLD dogadają się, a my nawet jako cztery partie nie będziemy mieli takiej większości, aby weto prezydenta odrzucić" - przestrzegał Lepper.

W czasie programu ze studiem telefonicznie połączył się dyrektor Radia Maryja o. Tadeusz Rydzyk, który również apelował o  wysoką frekwencję w czasie niedzielnego głosowania i zachęcał do  wybrania "lepszego od gorszego".

"Szkoda tylko, że w debacie przedwyborczej nie dowiedzieliśmy się jaki jest program PO. Jak się dowiadujemy, podobno Platforma ma ten program, nie chce go pokazać, chce tylko dojść ze swoim kandydatem na stanowisko prezydenta i wtedy będą robić wszystko, aby go (program) przeforsować. To jest program dla bogatych, nie dla biednych, nie dla wszystkich Polaków" - powiedział o. Rydzyk.

ss, pap

Czytaj także

 0

Czytaj także