- Zachowanie Samoobrony, a także w pewnej części LPR, podczas głosowania nad ustawą budżetową w nocy z wtorku na środę było dla PiS "zimnym prysznicem" - wyjaśnił. "To doświadczenie jest dla nas istotne z punktu widzenia dalszej oceny realności paktu stabilizacyjnego. Pakt jest potrzebny, PiS jest gotowe go zawrzeć, ale musi być jasność, że wszystkie strony tego porozumienia mają dobrą wolę do jego wypełnienia" - dodał.
Przewodniczący Samoobrony Andrzej Lepper zapewnia, że Samoobrona jest wiarygodnym partnerem dla PiS, pod warunkiem, że jest traktowana poważnie. Według niego pokazały to czwartkowe nocne głosowania w Sejmie w sprawie tzw. ustawy warszawskiej, wyboru członków KRRiT oraz Rzecznika Praw Obywatelskich.
Samoobrona poparła poprawki Senatu do ustawy samorządowej i samorządowej ordynacji wyborczej, które zdecydowały, że nie będzie przedterminowych wyborów w Warszawie oraz kandydata PiS na Rzecznika Praw Obywatelskich dra Janusza Kochanowskiego. W zamian PiS zagłosował za kandydatem Samoobrony do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Tomaszem Borysiukiem.
- Cieszę się, iż prezes PiS Jarosław Kaczyński dotrzymał słowa i PiS głosował za wyborem na członka KRRiT, Tomasza Borysiuka - zgłoszonego przez klub Samoobrony - powiedział Lepper. Przyznał jednak, że wynik głosowań nie oddala "widma" przyspieszonych wyborów. "
Borysiuk był jedynym kandydatem do KRRiT, który nie uzyskał pozytywnej rekomendacji Sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu. Za jego kandydaturą głosowali posłowie Prawa i Sprawiedliwości.
em, pap