Przeznaczenie, śmierć i ludzie-tygrysy. Tutaj duchowość miesza się z rzeczywistością

Przeznaczenie, śmierć i ludzie-tygrysy. Tutaj duchowość miesza się z rzeczywistością

Tygrys syberyjski, zdjęcie ilustracyjne
Tygrys syberyjski, zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Fotolia / Marta
Nie trzeba być fanem duchowości Wschodu, by z zapartym tchem wczytywać się w powieści takie jak „Nocny tygrys”. Yangsze Choo stworzyła historię czerpiącą inspiracje z czasów kolonializmu, sprawnie wplatając w to wątki ludowego folkloru. Nic dziwnego, że pozycja została polecona przez klub Reese Witherspoon, a najnowszą twórczość autorki doceniono kilkoma nagrodami.

„Nocny tygrys” był polecany przez klub książkowy aktorki Reese Witherspoon i znalazł się na liście bestsellerów „New York Timesa”. Powieść w połowie lipca trafiła na polski rynek wydawniczy za sprawą wydawnictwa Poradnia K, dzięki czemu czytelnicy mogą zapoznać się z historią młodej tancerki i osieroconego chłopca, na których losy wpływa legenda o ludziach-tygrysach. „Bystra i ambitna Ji Lin, aby spłacić długi swojej matki, dorabia jako tancerka. Życie Ji Lin wywróci się do góry nogami, gdy jeden z partnerów do tańca zostawi jej makabryczną pamiątkę. 11-letni sierota Ren ściga się z czasem, bo ma tylko 49 dni, aby spełnić ostatnie życzenie zmarłego Mistrza. Jeżeli mu się nie uda, dusza Mistrza będzie się błąkać po świecie na wieki. Grozę niewyjaśnionych śmierci w mieście podsycają plotki o mężczyznach przemieniających się w tygrysy. Ji Lin i Ren w pełnej niebezpieczeństw wędrówce wspólnie przemierzają piękne jak ze snu krajobrazy Malezji. A czas nieubłaganie mija” – czytamy w opisie wydawniczym. Czas mija również przy czytaniu „Nocnego tygrysa” i to zaskakująco szybko, a to za sprawą płynnego prowadzenia historii przez autorkę.

Fatum czy przypadek?

Yangszee Choo posługuje się rozwiniętym, ale zarówno prostym w odbiorze językiem. Nie stroni od barwnych opisów i porównań, nie siląc się przy tym na wyszukany styl, dzięki czemu jej powieść jest łatwa w odbiorze, ale jednocześnie nie razi ordynarnością języka. Autorka prowadzi opowieść przedstawiając punkty widzenia kilku bohaterów, których losy w tajemniczy sposób wiążą się ze sobą. Dzięki dynamicznym zmianom perspektyw fabuła nie nuży, a Choo często pozostawia czytelników niepewnymi, co przydarzy się za chwilę. Napięcie rośnie tym bardziej, że w świecie ludowych wierzeń i folkloru nie sposób przewidzieć, jak potoczą się losy bohaterów, nad którymi ciąży pewnego rodzaju fatum.

„Nocny tygrys” to nie tylko opowieść o miłości i dojrzewaniu, ale również próba poszukiwania odpowiedzi na fundamentalne kwestie. Naszym losem rządzi fatum czy przypadek? Czy napotykani przez nas ludzie mają do odegrania rolę w naszym życiu czy są może niemymi i nic nieznaczącymi świadkami wydarzeń? Te pytania są uniwersalne i ponadczasowe, nie są także ściśle przywiązane do określonego systemu wartości i wierzeń.

Książka Choo obftuje w tajemnicze symbole, opisy snów czy przypadki niewyjaśnionych zgonów, dzięki którym na łamach powieści pojawiają się także elementy kryminalne. I chociaż autorka wprowadza również wątek handlu ludzkimi organami, nawiązując tym samym do ludowych przekonań i legend, to jednak to duchowość wybija się na pierwszy plan. Sceptycy wprawdzie mogą zarzucić pisarce naiwne bajanie luźno nawiązujące do wierzeń Wschodu, ale w kreowanej przez nią historii najważniejsze stają się: miłość, intuicja oraz przeznaczenie, które ubrane w łatwą w odbiorze historię zapewniają kilkusetstronnicową przygodę, o której trudno później zapomnieć.

Czytaj także:
Zabójstwo rodziny czy zemsta? „To nie był przypadkowy pożar”

Źródło: WPROST.pl

Czytaj także

 0

Czytaj także