Tim Samuel specjalizujący się w fotografowaniu życia oceanicznego, zdołał uchwycić niesłychanie rzadkie zjawisko. Miał niezwykłe szczęście sfotografować rybę, znajdującą się we wnętrzu meduzy. - Nie było niczego innego w zasięgu wzroku - mówił telewizji CNN. - Po prostu się na to natknąłem - przyznał. Opowiadał, że wspólnie z przyjaciółką nurkował na niewielkich głębokościach. Zamierzali robić zdjęcia jedynie morskim żółwiom. Nie spodziewali się ujrzeć tak niecodziennego widoku.
Fotograf przyznał, że podążał za swoim celem przez prawie pół godziny. Pomimo problemów z ostrością przy tak małym obiekcie, udało mu się zrobić kilka zdjęć. Zamieścił je na swoim profilu na Instagramie o nazwie "timsamuelphotography".
Uwolnić, czy nie?
- Miałem wrażenie, że rybka odrobinę się męczy podczas pływania. Starała się podążać wzdłuż linii prostej, jednak meduza zbijała ją z kursu. Przez to razem robiły małe kółka lub pętle - opisywał Samuel.
- To była trudna decyzja, poważnie myślałem nad uwolnieniem ryby z meduzy, ostatecznie jednak zdecydowałem się pozwolić działać naturze - oświadczył.
Ekspert cytowana przez CNN stwierdziła jednak, że ryba może być całkiem zadowolona z układu, w którym się znalazła. Niektóre gatunki ryb znajdują bowiem w ten sposób ochronę.
