Przypomnijmy, w maju były minister sprawiedliwości poinformował, że został korespondentem TV Republika. Potwierdził także, że opuścił Węgry i zatrzymał się w USA. W związku z tym w charakterze świadka w śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości przesłuchano polityka PiS Jacka Kurskiego, który ma dom w USA. Wcześniej śledczy informowali, że będą sprawdzać, „czy inne osoby pomagały Ziobrze w ucieczce oraz uniknięciu odpowiedzialności karnej”, co utrudniałoby śledztwo dotyczące FS.
Kurski zeznawał w prokuraturze. „Ziobro nie mieszka w naszym domku szeregowym”
Po przesłuchaniu Jacek Kurski zaprzeczył w rozmowie z TVN24, aby były minister sprawiedliwości kiedykolwiek mieszkał w jego domu niedaleko amerykańskiej stolicy.
– Odpowiedziałem na kilka pytań polegających na zweryfikowaniu medialnych informacji dotyczących rzekomego mojego udziału w przechowywaniu czy w ucieczce Zbigniewa Ziobry. Zdementowałem, mówiąc, że Zbigniew Ziobro nigdy nie mieszkał ani nie mieszka w naszym domku szeregowym, który posiadamy z moją żoną Joanną pod Waszyngtonem – relacjonował Kurski.
Dodał także, że „nie zmienia faktu, że byłby zaszczycony, że może gościć Zbigniewa Ziobrę z rodziną, ale po prostu taka sytuacja, taki fakt nie miał miejsca”.
Prokuratura o przesłuchaniu Kurskiego
Rzecznik Prokuratury Krajowej, prokurator Przemysław Nowak przekazał w rozmowie z serwisem, że Jacek Kurski zeznawał w charakterze świadka i stawił się przed śledczymi dobrowolnie. Polityk miał też odpowiedzieć na wszystkie zadawane pytania.
Dodał również, że „prokuratura chciała zweryfikować pojawiające się w mediach informacje o tym, iż świadek Jacek Kurski gości, można powiedzieć, Zbigniewa Ziobro w swoim domu”. Dokładna treść zeznań nie została ujawniona.
Czytaj też:
Sprawa ENA Ziobry nieaktualna od miesiąca? Kluczowy jeden zapisCzytaj też:
Szef MSZ i człowiek prezydenta starli się na ankiety. Wyniki są bolesne dla obu
