Nowe fakty po odkryciu płodów w Lutoryżu. Sąd nie miał wątpliwości

Nowe fakty po odkryciu płodów w Lutoryżu. Sąd nie miał wątpliwości

Działka, na terenie której ujawniono płody
Działka, na terenie której ujawniono płody Źródło: Policja / Podkarpacka
Policjanci zakończyli czynności w Lutoryżu na Podkarpaciu. Z ustaleń dziennikarzy wynika, że odnaleźli kolejne dwa płody.

Przypomnijmy – wszystko zaczęło się w momencie, gdy operator koparki wydobył z ziemi odpady medyczne. Robotnicy wezwali na miejsce mundurowych z lokalnej jednostki, którzy potwierdzili odkrycie.

„Od tego czasu zaczęły się intensywne czynności procesowe, mające na celu zabezpieczenie śladów i dowodów. Codziennie kilkudziesięciu funkcjonariuszy z Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie, Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie, Oddziału Prewencji w Rzeszowie, pod nadzorem Prokuratora z Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie prowadzili oględziny miejsca zdarzenia. Policjanci skrupulatnie sprawdzali teren posesji, na którym ujawnili ludzkie płody oraz inne odpady medyczne. Każda partia gleby musiała być dokładnie sprawdzona i przesiana, tak aby nie dopuścić do przeoczenia czy zniszczenia śladów” – zaznaczyli policjanci.

Przez cały czas teren był zabezpieczany – w taki sposób, by dostępu do niego nie miały osoby trzecie. „13 czerwca, na miejscu zdarzenia pracowali przewodnicy z psami z rzeszowskiego oddziału Związku Kynologicznego. Praca, jaką wykonali przewodnicy i psy, nie była łatwa. Gleba, którą nawąchiwały psy, przesiąknięta była zapachem tkanek i wymieszana z małymi odłamkami szkła laboratoryjnego” – wskazali.

Technicy kryminalistyki, podczas przeszukiwania działki, korzystali m.in. z georadaru

Mundurowi korzystali ze specjalistycznego sprzętu – w tym m.in. georadaru (o co wnioskowali śledczy). „Po jego odczycie zapadła decyzja o zaprzestaniu dalszych działań” – poinformowali. „Ostatecznie, w sobotę wieczorem, zapadła decyzja o zakończeniu czynności w Lutoryżu, a posesja zwrócona do dyspozycji właścicieli” – podały w komunikacie prasowym służby.

Jeśli chodzi o lekarkę – grozi jej do 12 lat więzienia. Sąd pozytywnie rozpatrzył wniosek prokuratury, która domagała się trzymiesięcznego aresztu dla patomorfolożki. Pozostanie ona w miejscu odosobnienia do pierwszej połowy września tego roku.

Polska Agencja Prasowa, powołując się na oświadczenie rzeszowskich śledczych, podała, że ostateczna liczba płodów, które odkryto na terenie prywatnej posesji, to 34. Wcześniejsze informacje mówiły o 32.

Czytaj też:
Prokuratura zabrała głos ws. makabrycznego odkrycia. „Płody we wczesnej fazie rozwoju”
Czytaj też:
Wstrząsające znalezisko na budowie. Zakopano kilkanaście płodów

Źródło: Policja Podkarpacka, PAP/RMF24