Chcesz inwestować w sztukę? „Kolekcjonerem stajesz się, gdy brakuje ci miejsca na ścianach”

Chcesz inwestować w sztukę? „Kolekcjonerem stajesz się, gdy brakuje ci miejsca na ścianach”

Obraz „L'Etreinte” Pabla Picassa przygotowywany do sesji zdjęciowej poprzedzającej aukcję w domu aukcyjnym Christie's w Londynie
Obraz „L'Etreinte” Pabla Picassa przygotowywany do sesji zdjęciowej poprzedzającej aukcję w domu aukcyjnym Christie's w Londynie Źródło: Newspix.pl / Wiktor Szymanowicz
W 2021 roku zorganizowano w Polsce 578 aukcji, na których wylicytowano blisko 29 tysięcy obiektów. Osiągnęły one rekordowo wysoki wynik: 634 mln złotych. Był to wzrost aż o 66 proc. względem roku poprzedniego – mówi Ewa Mierzejewska. Historyczka sztuki, art advisor, organizatorka targów, wystaw i aukcji zdradza, jak stawiać pierwsze kroki w świecie kolekcjonerów.

Iwona Ławecka-Marczewska, redaktor naczelna designdoc.pl: Podobno w Polsce liczba kolekcjonerów sztuki gwałtownie rośnie. Co jest powodem? Dlaczego ludzie kolekcjonują sztukę?

Ewa Mierzejewska: Jest wiele powodów, każdy równie dobry. Najogólniej: ludzie kolekcjonują sztukę dla przyjemności, by wzbogacić swoje życie i aby dobrze zainwestować pieniądze. Najczęstszym motywem osób, które dopiero zaczynają przygodę ze sztuką, jest chęć udekorowania domu, biura, gabinetu stomatologicznego czy kancelarii. I słusznie, bo nic tak nie podnosi klasy wnętrza jak dobre dzieło sztuki. Chcemy posiadać w swoim otoczeniu coś wyjątkowego, niepowtarzalnego, co określa naszą tożsamość, gust. Niektórzy uważają, że warto kupować dzieła sztuki, ponieważ to doskonała inwestycja.

Słusznie, bo dziś naprawdę można na sztuce dobrze zarobić.

Ale sama chęć zysku zwykle nie wystarcza, zazwyczaj łączy się jednak z pasją. Bardzo często po pierwszych zakupach ktoś odkrywa kolejnych artystów, znajduje coraz ciekawsze obiekty i… niepostrzeżenie wkracza w nowy, fascynujący świat. A potem to już staje się dla niego stylem życia.

Od czego zacząć, gdy jest się absolutnym nowicjuszem, a chce się przygotować merytorycznie do tworzenia kolekcji?

Jeśli się nic nie wie o sztuce, najpierw trzeba się „naoglądać”. Na Instagramie, na stronach internetowych galerii i instytucji kultury, ale przede wszystkim – w rzeczywistości. Realny kontakt ze sztuką jest najważniejszy i nic go nie zastąpi. Warto więc chodzić na wystawy w galeriach, muzeach, domach aukcyjnych, odwiedzać targi sztuki. Druga sprawa to edukacja. Trzeba szukać informacji o artystach i wydarzeniach, czytać książki o sztuce, artykuły krytyków sztuki publikowane w prasie i na portalach internetowych. Czasopism jest mało, ale można zaglądać na przykład do „Contemporary Lynx” albo „Notesu na 6 Tygodni” Fundacji Bęc Zmiana.

Jeśli kogoś interesują ceny, analizy rynkowe, rankingi artystów, może to wszystko znaleźć w wydawanym co roku „Raporcie Artinfo.pl”. Przydaje się też regularne obserwowanie kont instytucji kulturalnych i artystów w mediach społecznościowych.

Źródło: Wprost
 0

Ponadto w magazynie