Kempa reaguje na słowa Grocholi we „Wprost”. „Lekarze Ziobry są zastraszani”

Kempa reaguje na słowa Grocholi we „Wprost”. „Lekarze Ziobry są zastraszani”

Beata Kempa
Beata KempaŹródło:Newspix.pl / Marcin Banaszkiewicz/Fotonews
Katarzyna Grochola na łamach „Wprost” w mocnych słowach skomentowała chorobę Zbigniewa Ziobry. Pisarce odpowiedziała Beata Kempa.

Beata Kempa postanowiła skomentować słowa Katarzyny Grocholi, które padły w rozmowie z Katarzyną Burzyńską-Sychowicz we „Wprost”. Pisarka mówiła m.in. o chorobie Zbigniewa Ziobry.

Zbigniew Ziobro udaje chorobę? Katarzyna Grochola komentuje

W wywiadzie dla „Wprost” Katarzyna Grochola stwierdziła, że „casus Zbigniewa Ziobry to casus człowieka, który cały czas kłamie”. – Naraz okazuje się, że jest chory i nikt mu nie wierzy. Nie wiem, czy on rzeczywiście jest chory czy nie, osobiście nie widziałam go w szpitalu. Życzę mu, żeby, jako człowiek zdrowy, mógł stanąć przed sądem za niszczenie polskiego prawa – powiedziała pisarka. Na pytanie, czy w jej opinii były minister sprawiedliwości mógłby się posunąć do manipulacji faktami odparła, że „Zbigniew Ziobro absolutnie mógłby się posunąć do każdej manipulacji, nawet do takiej, że jest chory”.

Beata Kempa ostro po słowach Katarzyny Grocholi

Te słowa nie umknęły uwadze Beaty Kempy. „Można mieć różne poglądy, a nawet trzeba. Można mieć talent i z powodu braku ludzkich uczuć, rozmienić go na drobne. Można mieć poczucie wyższości – co jest domeną pewnych pysznych środowisk, a można też mieć klasę. Można być człowiekiem, a można też być osobnikiem wyzutym ze wszelkich ludzkich odruchów” – stwierdziła europosłanka Suwerennej Polski. Polityczka przyznała, że „bardzo żałuje, ponieważ lubiła twórczość Katarzyny Grocholi”. „Nie wierzę w to co czytam...Zastanawiam się, czy niektórzy mogą jeszcze bardziej duchowo upaść?” - dopytywała.

W dalszej części wpisu zamieszczonego w mediach społecznościowych Beata Kempa zapewniła, że „Zbigniew Ziobro i jego lekarze nie manipulują, tylko walczą o życie, mimo iż są zastraszani”. Eurodeputowana nie podała jednak żadnych przykładów zastraszania medyków.

„Do tego doprowadziło środowisko, z którym tym wywiadem pani się utożsamia. Nie życzę żeby kiedykolwiek ktoś, kto będzie panią leczył był z tego powodu zaszczuwany” – skomentowała. Polityczka Suwerennej Polski postanowiła jednak „mimo wszystko, tak po chrześcijańsku pozdrowić pisarkę, bo jak nie można z kimś walczyć, to go trzeba edukować, a jak się nie da – to wybaczyć, bo lepiej już nie będzie”.

Czytaj też:
„Niedyskrecje parlamentarne”. Operacja zabijania Hołowni zatrzymana. Sienkiewicz nie dogada się z Holland?
Czytaj też:
Zadziwiające słowa Niesiołowskiego u Lisa. „Gdyby Kaczyński był prowadzany w kajdankach...”