– Postawmy sprawę jasno, że taki, no nie wiem, kibol, bandyta, szemrana postać za przeproszeniem wybaczcie państwo, obszczymur ostatni, że przecież on może zacząć mówić. A naprawdę to koleżeństwo było bardzo bliskie. Jest takie porzekadło w polityce, że niektórzy ludzie z pewnego typu życiorysami nie powinni kandydować na bardzo ważne urzędy w państwie, a to dlatego, że zawsze istnieje niebezpieczeństwo, że wygrają – mówiła w „Super Expressie” prof. Ewa Pietrzyk-Zieniewicz.
„Całość rozmowy, mimo iż nie wprost odnoszona do prezydenta, to same niepoparte żadnymi dowodami sugestie ścisłego powiązania urzędującego PKN ze środowiska bandycko/kibolskimi/ostatnich obszczymurków i zrobienie z PKN ich zakładnika, są niedopuszczalnymi pomówieniami” – skomentowała w mediach społecznościowych Krystyna Pawłowicz.
Prof. Ewa Pietrzyk-Zieniewicz odpowiada Krystynie Pawłowicz ws. Karola Nawrockiego
Była posłanka PiS zarzuciła rektorowi UW, że nie zareagowali na wypowiedź politolog. „Mój Boże! Gdzie ten Uniwersytet Warszawski zaszedł ?! Dawniej rządziła komuna, dziś ton nadaje i opinię psuje bezkarne chamstwo, miernot i hołota” – napisała Pawłowicz. „Fakt” poprosił Pietrzyk-Zieniewicz o odniesienie się do sprawy. – Pani Pawłowicz, żeby nadal istnieć w pamięci społecznej, jest w stanie zrobić wszystko i sponiewierać każdego – stwierdziła profesor z UW.
– Mam wrażenie, że już czas najwyższy zacząć trochę wyważać to, co się mówi publicznie, bo już wiek nie po temu i wstyd – kontynuowała Pietrzyk-Zieniewicz. Politolog jest zdziwiona apelem do rektora jej uczelni. – Co rektor miałby zrobić? Ma mnie zdekapitować czy gdzieś skoszarować w jakimś obozie dla niepokornych? A może pani Pawłowicz ma jeszcze jakieś inne pomysły, których nie jestem ciekawa – podsumowała Pietrzyk-Zieniewicz. Profesor z UW nie ma zamiaru wycofywać się ze swoich słów.
Czytaj też:
Siwiec uderza w Nawrockiego i Muska. Mówi o „XX-wiecznej wyobraźni” i „obłudzie”Czytaj też:
Prof. Środa o Trumpie: Zdziwaczały, bezrozumny psychopata. Zły mam dziś dzień
