Leszek Miller skomentował decyzję ambasadora USA. Łatwo zgadnąć, po czyjej stronie nie stanął

Leszek Miller skomentował decyzję ambasadora USA. Łatwo zgadnąć, po czyjej stronie nie stanął

Leszek Miller
Leszek Miller Źródło: europa.eu
Były premier Leszek Miller w programie „Prezydenci i premierzy” w Polsat News skomentował zamieszanie wokół Włodzimierza Czarzastego. Wiadomo, że nie jest on największym fanem przewodniczącego Nowej Lewicy, dlatego jego stanowisko było do przewidzenia.

W czwartek 5 lutego ambasador USA w Polsce Tom Rose poinformował o zerwaniu kontaktów z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym. Była to reakcja na odrzucenie przez polskiego polityka możliwości poparcia dla starań Donalda Trumpa o Pokojowego Nobla oraz szczere uzasadnienie tej decyzji.

Miller: Ambasador USA nie mógł zareagować inaczej

– Wzmacniać trzeba Unię Europejską, NATO, ONZ, WHO i siebie. W tym tkwi nasze bezpieczeństwo. Donald Trump destabilizuje sytuację w tych organizacjach, reprezentując politykę siły i przy użyciu siły prowadzi politykę transakcyjną – tłumaczył Czarzasty.
– To łamanie polityki zasad, wartości, często łamanie prawa międzynarodowego. Polityka ceł, inna interpretacja historii np. dotycząca udziału polskich żołnierzy na misjach, instrumentalne traktowanie innych terytoriów, jak w przypadku Grenlandii – dodawał marszałek Sejmu.

Zdaniem Leszka Millera, ambasador USA nie mógł zachować się inaczej. Co więcej, były premier nie zgodził się z Donaldem Tuskiem, który prosił Toma Rose'a, by nie pouczał Polski. – On tylko powiedział, że nie zamierza utrzymywać kontaktów z człowiekiem, który jego zdaniem wyraził się pogardliwie o prezydencie USA – zauważał Miller. – Musiał zareagować na sytuację, którą marszałek Czarzasty stworzył – ocenił w sobotę – bronił dyplomaty.

Miller dziwi się zachowaniu Czarzastego

Doświadczony polityk zaznaczał, iż Czarzasty „wybrał drogę konfrontacji medialnej, nie będąc pod ścianą”. Dodawał, że to nie Amerykanie, ale nasz kraj zabiega o obecność wojsk USA na naszym terytorium. – To Polska stara się od wielu dekad, żeby Amerykanie osiedli tu na stałe. Pan Czarzasty, jak rozumiem, nieupoważniony przez nikogo podważa strategiczną linii polskiej polityki i strategii bezpieczeństwa – stwierdzał Miller.

Pytany, czy Czarzasty działa na szkodę bezpieczeństwa polskiego, skonfliktowany z nim Miller odpowiedział: „oczywiście, że tak”. Podobnie jednak oceniło sytuację dwóch innych byłych premierów. Waldemar Pawlak i Jan Krzysztof Bielecki zaznaczali, że zachowanie Czarzastego jest „ekscentryczne” i niepotrzebne, a dodatkowo świadczy o bałaganie w polskiej dyplomacji.

Czytaj też:
Kołodziejczak zauważył, że „Trump to nie jest poseł Trela”. Opowiedział też o utracie prawa jazdy
Czytaj też:
Sikorskiego zapytano w Stanach o spór ambasadora z marszałkiem Czarzastym. Będzie deeskalować?