Byli prezydenci, premierzy i ministrowie piszą do KE. „Europo, broń praworządności w Polsce”

Byli prezydenci, premierzy i ministrowie piszą do KE. „Europo, broń praworządności w Polsce”

Od lewej: Lech Wałęsa, Bronisław Komorowski, Aleksander Kwaśniewski
Od lewej: Lech Wałęsa, Bronisław Komorowski, Aleksander Kwaśniewski / Źródło: Newspix.pl / KRZYSZTOF BURSKI
„Europo, broń praworządności w Polsce” – apelują na łamach „Gazety Wyborczej” byli prezydenci, premierzy, szefowie MSZ i opozycjoniści. Dziennik publikuje ich list otwarty do Komisji Europejskiej.

Sygnatariusze podkreślają, że od upadku komunizmu w 1989 roku Polska była „jednym z pionierów demokratycznych przemian w Europie Środkowej i Wschodniej”, czego zwieńczeniem było wstąpienie w szeregi państw UE.

„3 lipca w Polsce wejdzie w życie ustawa o Sądzie Najwyższym, która ostatecznie zniesie w Polsce zasadę trójpodziału władzy i istotę demokratycznego państwa prawa. Zasadę, która stanowi tożsamość jako instytucji oraz idei zjednoczonych państw” – podkreślają autorzy manifestu.

W ich ocenie w tym wypadku „mechanizmy obrony państwa prawa w Polsce okazały się zbyt słabe”. Sygnatariusze listu twierdzą, że mimo oporu społeczeństwa partia rządząca „kończy dzieło demontażu systemu trójpodziału władz, łamiąc wprost zapisy polskiej konstytucji”. Autorzy podkreślają, że czują się zarówno obywatelami Polski, jak i Europy, i dlatego apelują do Komisji Europejskiej oraz Rady Unii Europejskiej o „pozostanie wiernymi podstawowym wartościom zapisanym w artykule 2 traktatu o Unii Europejskiej”.

„Nie będzie wolności bez praworządności”

Wyrażają przy tym nadzieję, że większość parlamentarna i władze RP wykażą gotowość do „uczciwego” dialogu z przedstawicielami UE i zmienią swoją politykę, która ich zdaniem narusza europejskie wartości.

„Ostatnią instancją, która może obronić polską praworządność, jest Unia Europejska. Nie będzie demokratycznej Polski bez państwa prawa. Nie będzie Europy bez wartości. Nie będzie wolności bez praworządności” – kończą autorzy.

Pod listem podpisali się: , Aleksander Kwaśniewski, Bronisław Komorowski, Włodzimierz Cimoszewicz, Leszek Miller, Marek Belka, Kazimierz Marcinkiewicz, Andrzej Olechowski, Dariusz Rosati, Adam Rotfeld, Radosław Sikorski, Władysław Frasyniuk, Bogdan Lis oraz Zbigniew Bujak.

Czytaj także:
Orban: Węgry mają nadzieję na kompromis między KE a Polską

Czytaj także

 19
  •  
    "Miałeś chamie złoty róg" a teraz sam siebie odzierasz z wolności, psiocząc na "upadłą" z pozycji Twoich jakże teraz prostych kolan, Europę i oddajesz się pod but smutnej, zgorzkniałej bolszewickiej w zapachu klice, oddajesz im kraj, wybory, demokrację, sądy i myślisz że pokazujesz tym niepodległość. Wracasz tylko do mentalnego wschodu, ten nieuchronny magnes zawsze w końcu cię dopadnie. Wygra wódka i gniew.
    •  
      Sygnatariusze tego wspaniałego listu do UE to najwięksi polscy patrioci,każdy z nich zasłużył na Order Orła Białego za ten piękny patriotyczny czyn.
      • I żeby przyszło tysiąc „politycznych atletów III RP” i wystosowało tysiąc apeli do Timmermansa, nie tylko nie uda mu się cofnąć reformy systemu sprawiedliwości w Polsce, ale nie zapewni Targowicy powrotu do koryta, ani wyboru jej prominentów do europarlamentu. Ani Komorowskiemu, ani Kwaśniewskiemu ani Wałęsie, a tym bardziej Sikorskiemu i trzem całkiem byłym opozycjonistom. Niech sobie apelują, a przy okazji niech śledzą opinie forumowiczów o swoich wyczynach, dowiedzą się, że są w pogardzie, nawet wśród lemingów, którzy już poznali się na tym towarzystwie cwaniaków i zdrajców. Z tych wpisów wynika, że reputacja Bronków, Bolków i Radków jest zdruzgotana i żeby nie wiem jak wysilali swoje mózgownice, należą już do przeszłości. Na dodatek niechlubnej.
        • Najlepsze jest to, że o praworządność wołają Ci... których powinno się wsadzić już dawno....
          Chyba działa tu przysłowie: Najgłośniej "Łapać złodzieja" krzyczy sam złodziej.....
          •  
            Donos
            Polmos
            Bigos
            Zawsze wierni zdradzie ojczyzny ... DNO !!!

            Czytaj także