Morawiecki broni projektu ustawy o dyscyplinowaniu sędziów. „Musimy zabezpieczyć porządek”

Morawiecki broni projektu ustawy o dyscyplinowaniu sędziów. „Musimy zabezpieczyć porządek”

Mateusz Morawiecki
Mateusz Morawiecki / Źródło: Newspix.pl / TEDI
Premier Mateusz Morawiecki postanowił głośno wyrazić swoje poparcie dla proponowanych przez PiS zmian w wymiarze sprawiedliwości. Jego słowa były jednocześnie odpowiedzią na opinię Sądu Najwyższego, krytykującą pomysły polityków w tym zakresie.

We wtorek 17 grudnia Sąd Najwyższy wydał opinię w sprawie projektu nowelizacji ustawy o sądach autorstwa posłów Prawa i Sprawiedliwości. „Co znamienne, opiniowany projekt został ogłoszony na stronach Sejmu w nocy z 12 na 13 grudnia 2019 r. Nie tylko jednak data jego zgłoszenia nawiązuje do najbardziej niechlubnych kart polskiej historii. Filozofia opiniowanego przedłożenia wpisuje się bowiem w logikę, jaką kierowano się przy wprowadzaniu stanu wojennego” – ocenili sędziowie.

Według SN „sprzeczność pomiędzy prawem polskim a unijnym, jaką projektodawca zamierza wywołać, z dużym prawdopodobieństwem prowadzić będzie do wszczęcia przez instytucje Unii Europejskiej procedury o stwierdzenie uchybienia zobowiązaniom wynikającym z traktatów, a w dłuższej perspektywie – do konieczności opuszczenia Unii Europejskiej”.

Na krytykę projektu ustawy postanowił odpowiedzieć sam prezes Rady Ministrów. – Zastanówmy się, jakie poważne państwo, np. zachodniej Europy, mogłoby sobie pozwolić na to, że jedni sędziowie kwestionują możliwość powoływania oraz wydawania wyroków, podejmowania decyzji przez innych sędziów. Do jakiego stanu taka sytuacja by prowadziła. Taka sytuacja prowadziłaby do stanu chaosu w sądownictwie – mówił.

– I żadne poważne państwo oczywiście na coś takiego nie może sobie pozwolić. W związku z tym warto, żeby przypomnieć środowisku sędziowskiemu, jakie standardy panują w Europie Zachodniej. W Europie Zachodniej, na której bazujemy nasze zmiany, które się teraz pojawiły jako propozycja w Sejmie, a przede wszystkim w oparciu o ustawy niemiecką i francuską, otóż tam panują zdecydowanie zasady apolityczności sędziów – kontynuował Mateusz .

– W Niemczech np. są konsekwencje również karne. U nas te propozycje tak daleko jak niemieckie nie idą i tak daleko jak francuskie również nie idą, natomiast zdecydowanie musimy zabezpieczyć niejako porządek w ramach wymiaru sprawiedliwości – mówił premier.

Czytaj też:
Marszałek Senatu o ustawie dyscyplinującej sędziów. „Zrobimy wszystko, by ją..."
Czytaj też:
Projekt ustawy dyscyplinującej sędziów pod lupą KE. „Rozważamy wszystkie opcje”

Źródło: Onet.pl
+
 4

Czytaj także