Lewica zawiadamia prokuraturę po słowa agenta Tomka. „Czas s*****syństwa się skończy”

Lewica zawiadamia prokuraturę po słowa agenta Tomka. „Czas s*****syństwa się skończy”

Krzysztof Gawkowski, Włodzimierz Czarzasty i Anna Maria Żukowska
Krzysztof Gawkowski, Włodzimierz Czarzasty i Anna Maria Żukowska / Źródło: Twitter / Lewica
Posłowie Lewicy złożyli zawiadomienia do prokuratury, domagają się także dymisji szefa MSWiA. To reakcja na materiał „Superwizjera” TVN, w którym Tomasz Kaczmarek znany jako agent Tomek mówił o naciskach, jakim miał być poddawany w sprawie tzw. willi Kwaśniewskich.

Składamy wniosek o odwołanie szefa MSWiA oraz wnioski do prokuratury przeciwko Mariuszowi Kamińskiemu, Maciejowi Wąsikowi oraz Tomaszowi Kaczmarkowi ws. fabrykowania dokumentów przez CBA przeciwko Aleksandrowi i Jolancie Kwaśniewskim - poinformowali politycy Lewicy.

- Służby specjalne za czasów PiS łamały prawo i nie szanowały żadnych zasad. Nadchodzi jednak czas zapłaty za przestępstwa! Lewica nie odpuści - podkreślił Krzysztof Gawkowski. - Czas s*****syństwa się skończy wcześniej lub później. Weźcie ułaskawienia od Andrzeja Dudy już dziś. Bo jak prezydentem zostanie ktoś przyzwoity to będziecie siedzieć - dodał Włodzimierz Czarzasty.

Co pokazano w materiale TVN?

Dziennikarze „Superwizjera” TVN dotarli do nagrania konfrontacji byłego agenta CBA z Andrzejem K. – jedną z osób, które agent Tomek rozpracowywał w latach 2007-2009 w ramach operacji "Krystyna" i "Silver". Jej celem było udowodnienie, że Jolanta i Aleksander Kwaśniewski są "cichymi" właścicielami willi w Kazimierzu Dolnym, ale ukrywają ten majątek.

W rozmowie z dziennikarzami TVN Tomasz Kaczmarek powiedział, że miał wytworzyć przeświadczenie, że dom w Kazimierzu Dolnym należy do Jolanty i Aleksandra Kwaśniewskich. – Moje zeznania na ten temat są wynikiem rozkazów i poleceń, jakie otrzymałem od Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika w zakresie prowadzenie przeze mnie czynności operacyjnych, oraz dokumentacji. Moje notatki i zeznania są efektem nacisków moich byłych przełożonych – stwierdził. Agent Tomek dodał, że w trakcie realizacji zadań służbowych nigdy nie powziął takiego materiału dowodowego, były to tylko insynuacje Macieja Wąsika.

Imprezy zakrapiane alkoholem

Tomasz Kaczmarek dodał również, że w większości wykonanych przez niego czynności nie ma nagrań, ponieważ nie były one realizowane. – Takie polecenie dostałem od Macieja Wąsika. Jednym z poleceń była np. kwestia rozmowy z osobami mieszkającymi w willi w Kazimierzu. Maciej Wąsik wymuszał na mnie, bym sugerował, że willa należy do pary prezydenckiej, sugerując, że posiada na ten temat inne dowody – tłumaczył.

Agent Tomek przyznał, że miał otrzymywać polecenia od Macieja Wąsika i Mariusza Kamińskiego podczas imprez zakrapianych alkoholem. – Starali się wydawać dyspozycje na osobności. Na imprezie podczas drogi do toalety na korytarzu spotykam Macieja Wąsika, który namawia mnie do "podkręcenia śruby" w sprawie Kwaśniewskich. Kamiński i Wąsik mówili mi, że jest "tak grubo", że ujawnili dowody na pranie brudnych pieniędzy i mam pomóc im, koloryzując swoje zeznania – tłumaczył były agent CBA.

Kim jest agent Tomek?

Tomasz Kaczmarek był kiedyś funkcjonariuszem Centralnego Biura Śledczego we Wrocławiu. W 2007 roku przeniósł się do CBA. Rozpracowywał m.in. byłą posłankę PO Beatę Sawicką oskarżoną o korupcję, a także przczynił się do zatrzymania Weroniki Marczuk. W 2011 roku został posłem – do Sejmu dostał się z list PiS. W 2013 roku został zawieszony w prawach członka klubu, dwa lata później zrzekł się mandatu poselskiego. Był to efekt przedstawienia mu zarzutu łamania prawa podczas jednej z operacji CBA. W 2017 r. wybuchła afera związana z Europejskim Centrum Wsparcia Społecznego Helper, na którego czele najpierw stała małżonka Tomasza Kaczmarka, a następnie on sam. Sprawa doryczyła dotacji z państwowych pieniędzy.

Czytaj także:
Agent Tomek obciążył polityków PiS. Jest reakcja rzecznika Mariusza Kamińskiego

Źródło: WPROST.pl

Czytaj także

 2
  • Człowiek, który zawodowo zajmuje się kłamaniem, nie zasługuje na zaufanie - a fakt, że tzw "lewica" go poparła, całkowicie przekreśla jego wiarygodność.
    • Prokuratura, sądy w Polsce chyba 50% energii i czasu poświęca na rozpatrywanie spraw typu: mamo, mamo on mi potargał warkoczyki!