W rejonie polsko-ukraińskiej granicy w poniedziałek 28 września ogłoszono alarm. W efekcie rosyjskich ataków na zachodnią Ukrainę, niedaleko polskiej granicy uderzył dron.
Dron uderzył przy granicy z Polską. Szef MON komentuje
Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował, że do zdarzenia doszło po ukraińskiej stronie, około 2 km od przejścia granicznego Dorohusk-Jagodzin.
„Kolejny atak Rosji na zachodniej Ukrainie. Dron odrzutowy uderzył po stronie ukraińskiej ok. 2 km od przejścia granicznego z Polską w Dorohusku. Nie doszło do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej. Nasze systemy obrony powietrznej i samoloty były gotowe do działania. Po odwołaniu alertu samoloty powróciły do baz, systemy obrony do trybu obserwacji i czuwania” – przekazał szef MON.
W tym samym czasie na Lubelszczyźnie zawyły syreny alarmowe. Krótko po godz. 17 Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wysłało mieszkańcom ostrzeżenie przed możliwym atakiem z powietrza.
„UWAGA! UWAGA! UWAGA! Zagrożenie atakiem z powietrza. Znajdź bezpieczne miejsce. Stosuj się do poleceń służb. Oczekuj dalszych komunikatów” – brzmiał komunikat RCB. Alarm odwołano o godz. 17.23.
Rosyjski dron niedaleko Polski. Ewakuowano przejścia graniczne
W ramach działań związanych z zagrożeniem ewakuowano przejścia graniczne w Dorohusku i Zosinie. Informację tę potwierdził rzecznik Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej mjr Dariusz Sienicki.
Do działania skierowano także polskie lotnictwo. W powietrze wzbiły się polskie i sojusznicze myśliwce, a systemy obrony powietrznej zostały postawione w stan podwyższonej gotowości.
– W powietrzu operowało nasze lotnictwo wojskowe, a nasze systemy miały podniesioną gotowość bojową. Były w gotowości do ewentualnego rażenia, jeżeli istniałoby zagrożenie oraz przekroczenie naszej granicy – powiedział w TVP Info rzecznik Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych ppłk Jacek Goryszewski.
Rzecznik zaznaczył jednocześnie, że nie ma informacji, aby obiekt przekroczył granicę Polski. – Oczywiście zbieramy jeszcze dokładne informacje, jak wyglądał ten incydent – dodał.
O zdarzeniu mówił również korespondent TVP na Ukrainie Piotr Kaszuwara. Według jego relacji rosyjski dron rozbił się bardzo blisko przejścia granicznego, po ukraińskiej stronie. – Prawdopodobnie był to odrzutowy bezzałogowiec – powiedział.
Alarm wpłynął również na funkcjonowanie lotnisk. Wstrzymano pracę portów lotniczych w Rzeszowie i Lublinie. Przed godz. 17.40 Państwowa Agencja Żeglugi Powietrznej poinformowała o wznowieniu ich działalności.
Czytaj też:
Putin coraz śmielej testuje Polskę? „Takich prowokacji będzie więcej” Czytaj też:
Rosja nie musi wysyłać czołgów. Generał tłumaczy, jak może uderzyć w Polskę
