Porozumienie murem za Maksymowiczem. „Nie wiem, czy to zemsta, odwet, czy pstryczek w nos”

Porozumienie murem za Maksymowiczem. „Nie wiem, czy to zemsta, odwet, czy pstryczek w nos”

Magdalena Sroka
Magdalena Sroka / Źródło: Newspix.pl / Grzegorz Krzyzewski/Fotonews
Rzecznik Porozumienia komentowała oskarżenia, które są stawiane prof. Maksymowiczowi dot. eksperymentów na płodach. – Na poziomie polityki krajowej powinniśmy opierać się na faktach, a wszyscy wiemy doskonale, że te zarzuty są wyssane z palca – mówiła Magdalena Sroka zgadzajac się, że to kolejny głaz w ogródku koalicyjnych sporów.

Profesor Wojciech Maksymowicz, poseł Porozumienia został oskarżony o eksperymenty medyczne. Ministerstwo Zdrowia zapowiedziało kontrolę w tej sprawie, a rzecznik resortu zdradził na konferencji prasowej 13 kwietnia, że zgłaszane zarzuty mają dotyczyć możliwych eksperymentów dotyczących płodów. – To bardzo delikatna materia – mówił Wojciech Andrusiewicz na konferencji prasowej i zapewniał, że „nie chodzi o żadną politykę”.

Treść zawiadomienia opublikował na Twitterze Kamil Bortniczuk, rozłamowiec z Porozumienia Gowina. Z kolei sam Maksymowicz traktuje sprawę politycznie. Jeszcze przed konferencją mówił, że zbierane są na niego haki. A 14 kwietnia, dzień po słowach Andrusiewicza ogłosił, że opuszcza klub parlamentarny PiS, dalej formalnie pozostając posłem Porozumienia.

Sroka: Maksymowicz zaatakowany w sposób wyjątkowo nieelegancki

O sprawę Maksymowicza na antenie TVN24 była pytana rzeczniczka Porozumienia Jarosława Gowina Magdalena Sroka.

Pan profesor Wojciech Maksymowicz został zaatakowany w sposób wyjątkowo nieelegancki. Te informacje, które się pojawiły, wymagają oczywiście wyjaśnienia. Ale jestem przekonana, że te wyjaśnienia, poczynione przez Ministerstwo Zdrowia czy przez prokuraturę, będą jednoznaczne – zapewniła.

Jednocześnie podkreślała, że te zarzuty były już sprawdzane kilka lat temu. – Te informacje, które były teraz, o których rozmawiamy, które pojawiły się przy nazwisku profesora Maksymowicza, pojawiały się już kilka lat temu, one już były sprawdzane, weryfikowane i nie polegały na prawdzie. Mam tutaj na myśli reakcje naszych byłych kolegów, które teraz oficjalnie rzecznik ministerstwa zdrowia prezentuje – mówiła Sroka. – Nie dziwię się Wojtkowi Maksymowiczowi, że jego reakcja wyglądała tak, jak wyglądała, że zdecydował się odejść z klubu Prawa i Sprawiedliwości – dodała.

„Kolejny głaz w ogródku koalicyjnych sporów”

Prowadzący rozmowę Konrad Piasecki dopytywał, czy to kolejny głaz w ogródku koalicyjnych sporów. – Oczywiście, że tak. Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji, że tak, jak zachował się rzecznik Ministerstwa Zdrowia, mieliby się zachowywać rzecznicy jakiegokolwiek ministerstwa czy ministrowie – mówiła Sroka. – W ojciech Maksymowicz to wybitna postać. Ekspert o nieposzlakowanej opinii, który uratował tysiące ludzkich istnień. To cudowny człowiek i wysuwanie takich zarzutów w stosunku do niego jest zupełnie nieuprawnione – dodała.

Piasecki dopytywał, czy to zemsta ze strony politycznych przyjaciół z PiS za krytykę wobec ministerstwa zdrowia, jaka prezentuje Maksymowicz.

Nie wiem, czy bym chciała określać, że to zemsta, odwet, czy pstryczkek w nos. Na poziomie polityki krajowej powinniśmy opierać się na faktach, a wszyscy wiemy doskonale, że te zarzuty są wyssane z palca – podkreśliła rzecznik Porozumienia.

Czytaj też:
„Niedyskrecje parlamentarne”: Celny cios Gowina, Kaczyński musi ściągnąć lejce

Źródło: TVN24
+
 2

Czytaj także