Kryscina Cimanouska nie przyleci do Warszawy. Białorusinka jest w innym samolocie

Kryscina Cimanouska nie przyleci do Warszawy. Białorusinka jest w innym samolocie

Chryscina Cimanouska w 2017 roku
Chryscina Cimanouska w 2017 roku / Źródło: Newspix.pl / Krzysztof Porebski / PressFocus
Kryscina Cimanouska nie wsiadła na pokład samolotu do Warszawy, jak planowano, ale wybrała lot do Wiednia – podaje Agencja Reutera. Białoruska lekkoatletka otrzymała od Polski wizę humanitarną. Zmiana planów tłumaczona jest względami bezpieczeństwa.

W środę Kryscina Cimanouska opuściła Tokio samolotem do Wiednia. Jak podaje Reuters, to kolejny zwrot akcji w przypadku biegaczki. Początkowo informowano bowiem, że kobieta poleci do Warszawy. Ostatecznie nie wsiadła jednak na pokład samolotu do stolicy Polski. Zamiast tego odprawiła się do Wiednia. Do Austrii przyleci o godz. 16:05. Informator agencji Reutera, który wspierał Cimanouską w dniach przed wylotem, przekazał, że zmiana planów motywowana jest względami bezpieczeństwa. Mają za nią stać dyplomaci.

Sprawa Cimanouskiej i pomoc Polski

Przypomnijmy, że Kryscina Cimanouska to białoruska biegaczka, która odmówiła powrotu do kraju i zamieściła nagranie, w którym przekonywała, że jej przymusowy powrót to kara za krytykę trenerów. Kobieta wyznała też, że obawia się o swoje życie.

Białorusinka schroniła się najpierw w hotelu i była pod ochroną japońskiej policji. Później przyszła pomoc z Polski, ponieważ Cimanouska trafiła do ambasady RP w Tokio i uzyskała tam 2 sierpnia wizę humanitarną. Jeszcze we wtorek informowano, że 24-letnia biegaczka ma dotrzeć do Polski w środę 4 sierpnia. Także jej mąż opuścił Białoruś, ruszył do Kijowa.

Międzynarodowy Komitet Olimpijski prowadzi śledztwo

W trakcie, jak podał Reuters, Międzynarodowy Komitet Olimpijski wszczął śledztwo w sprawie zarzutów, z których wynika, że Białoruś próbowała zmusić lekkoatletkę do powrotu do kraju. Białoruski Narodowy Komitet Olimpijski wydał wcześniej oficjalne oświadczenie ws. zakończenia udziału Cimanouskiej w Igrzyskach. Decyzję o wycofaniu zawodniczki tłumaczy się „stanem emocjonalnym i psychologicznym” lekkoatletki. Mąż biegaczki w rozmowie z BBC zaprzeczył tym doniesieniom i podkreślił, że stan psychiczny jego żony jest w normie.

Źródło: Reuters
 10

Czytaj także