Lider protestu rolników do dziennikarki TVP: „Niech sobie minister te pieniądze wsadzi w du**”

Lider protestu rolników do dziennikarki TVP: „Niech sobie minister te pieniądze wsadzi w du**”

Michał Kołodziejczak
Michał Kołodziejczak / Źródło: X-news
Podczas środowego protestu Agrounii w okolicach Piotrkowa Trybunalskiego, rolnicy kolejny już raz wyartykułowali swoje postulaty. Lider protestujących Michał Kołodziejczak udzielił przy tym bardzo emocjonalnej odpowiedzi dziennikarce TVP Info. Nagranie, na którym mówi, by „minister wsadził sobie w du** pieniądze”, pojawiło się właśnie w sieci.

Agrounia rozpoczęła swój protest w okolicach Piotrkowa Trybunalskiego w województwie łódzkim. Podczas protestu rolników kilkadziesiąt ciągników zablokowało drogę krajową numer 91. – Nie możemy sprzedać świń, warchlaków, pasza jest droga, nasza sytuacja jest zła. Nie mamy z kim rozmawiać. Jeśli to nie pomoże, będziemy blokować do skutku. Rolnik jest poniżany – skarżą się protestujący.

Rolnicy protestują przede wszystkim przeciwko pogarszającym się warunkom hodowli i brakowi reakcji władz na ich postulaty. Przy okazji protestu lider Agrounii Michał Kołodziejczak w ostrych słowach wypowiedział się o podwyżkach dla posłów. – Ja pytam, za co politykom należą się podwyżki? Wybraliśmy takie coś do  i teraz oni naszym kosztem chcą zarabiać i mieć coraz więcej – my się na to po prostu nie zgadzamy! Jeśli się komuś należy, to nie tylko rolnikom rolnikom godna płaca, praca i perspektywy, ale podwyżki należą się przede wszystkim pielęgniarkom – mówił Michał Kołodziejczak.

Michał Kołodziejczak ostro: „Niech sobie minister te pieniądze wsadzi w du**”

Na Twitterze pojawiło się także kolejne nagranie z protestu. Widzimy na nim, jak dziennikarka TVP Info pyta lidera protestu, co sądzi o nowej propozycji ministra rolnictwa i rozwoju wsi Grzegorza Pudy. Minister uruchomił bowiem program dla gospodarstw utrzymujących świnie w związku z ASF, którego łączny budżet to 200 mln zł.

To pytanie oburzyło Kołodziejczaka i wywołało emocjonalny monolog, przytoczony następnie w sieci. – Ten rolnik... – zaczął Kołodziejczak, wskazując na mężczyznę obok siebie, – traci na tej sytuacji w ciągu kwartału milion złotych. W tym miejscu rolników jest kilkuset, więc te 200 mln niech sobie minister wsadzi w du** i niech sobie tymi pieniędzmi wytrze du**" – denerwował się Kołodziejczak.

Michał Kołodziejczak do dziennikarki: „200 mln na rolnictwo, a na telewizję, w której pani pracuje 2 miliardy”

Następnie posypała się z jego ust cała seria obraźliwych komentarzy na temat ministra rolnictwa. – Niech on się pakuje i wychodzi z tego ministerstwa, nie zgadzamy się na takiego błazna w tym resorcie! – mówił. – Niech pani nie wspomina więcej ministra rolnictwa w tym miejscu – dodał.

Kołodziejczak porównał również wspomniane 200 mln zł dla rolników z 2 miliardami złotych przyznawanymi w ramach rekompensaty dla Telewizji Publicznej. Zdaniem Kołodziejczaka, niewspółmierność tych dotacji bije w oczy. – Strategiczny element polskiej gospodarki odpowiedzialny za produkcję żywności 200 mln, a telewizja, w której pani pracuje 2 miliardy – krzyczał. – A ile pójdzie na podwyżki dla polityków? – oburzał się. Towarzyszący mu rolnicy zaczęli wówczas bić brawo. Kołodziejczak nie przestawał i pytał dalej: – A ile dziś zapłacą ludzie za cement, za cegły, za żywność, za leki? Niech sobie pani odpowie na to pytanie, bo my mamy dość – kontynuował, zwracając się bezpośrednio do dziennikarki TVP.

twitterCzytaj też:
Alternatywna rzeczywistość „Wiadomości”. By bronić podwyżek dla polityków, sięgnięto po najgorsze sztuczki

Źródło: WPROST.pl
 9

Czytaj także