Paweł Kukiz zdradził, ile dopłacił do polityki ze swoich pieniędzy. „Nie ma drugiego takiego w Sejmie”

Paweł Kukiz zdradził, ile dopłacił do polityki ze swoich pieniędzy. „Nie ma drugiego takiego w Sejmie”

Paweł Kukiz
Paweł Kukiz / Źródło: Newspix.pl / Damian Burzykowski
Paweł Kukiz zdradził, ile pieniędzy z własnej kieszeni dołożył do działalności politycznej w tej kadencji Sejmu. – Nie ma chyba drugiego takiego polityka w Sejmie, no oprócz jeszcze dwóch moich posłów. Taki nasz wybór i tyle – stwierdził.

w rozmowie na antenie radiowej Jedynki odniósł się zarzutów, że w sprawie słynnej reasumpcji głosowania w Sejmie został przekupiony przez PiS. Skomentował też informację, że odwróciło się od niego wielu przyjaciół, co pewnie miałoby się odnosić m.in. do Janusza Panasewicza, który w ostrych słowach krytykował Kukiza.

Ja przyjaciół nie mam zbyt wielu, ale mam takich, na których zawsze mogę liczyć. Bez względu na to czy zgadzają się moimi decyzjami, czy nie do końca. O tym dyskutujemy – stwierdził lider Kukiz ’15. – Ale wyłudzacze VAT-u, czy ludzie, którzy rozpoczynali karierę na Festiwalu Piosenki Radzieckiej w okolicach stanu wojennego, to nie są moi przyjaciele – dodał.

Kukiz: Nie pogodzę się z oskarżeniami, że zostałem kupiony

Polityk stwierdził też, że przez politykę traci pieniądze, a nie je zarabia, a jego koło w  nie uzyskało żadnych stanowisk.

Minęło już kilka miesięcy od tej reasumpcji od lex TVN i proszę mi wskazać choć jedną funkcję, choć jedno stanowisko, które wziął Kukiz czy któryś z posłów Kukiz’15 – wskazywał poseł. – Ja miałem takie możliwości, bo na tym niestety w Polsce polegają koalicje, że w jakiejś mierze się kupuje po prostu polityków, do klubu, do koła… I to jest praktykowane od ‘91 roku przez wszystkich absolutnie. Więc nie widzę tutaj jakiegoś nic oburzającego, że PiS robi tego typu ruchy – dodał.

Kukiz podkreślił natomiast, że ani on, ani jego posłowie, ani ich rodziny, ani znajomi nie mają żadnej funkcji czy to w rządzie, czy w spółkach skarbu państwa.

Powtarzam raz jeszcze, w tej kadencji dopłaciłem ze swoich pieniędzy około 100 tysięcy złotych do polityki. Ponieważ nie pobieram subwencji, zostawiłem podatnikom 40 milionów złotych w kieszeni, więc żeby jakoś funkcjonować, muszę płacić – ocenił lider Kukiz’15. – Nie ma drugiego takiego polityka chyba w Sejmie, no oprócz tych dwóch jeszcze moich posłów. Taki nasz wybór i tyle. Dlatego nie pogodzę się z oskarżeniami, że „zostałeś kupiony” – podkreślił.

Czytaj też:
Sondaż. KO i ruch Hołowni z większym poparciem niż PiS, dwucyfrowy wynik Konfederacji

Źródło: Polskie Radio
 7

Czytaj także