Szykuje się „wojna” z Unią. Ziobryści dogadują się w sprawie retorsji

Szykuje się „wojna” z Unią. Ziobryści dogadują się w sprawie retorsji

Zbigniew Ziobro
Zbigniew Ziobro Źródło: Newspix.pl / Marcin Banaszkiewicz/Fotonews
Choć na froncie jest kilka sporów między Polską a unijnymi instytucjami, środowisko zgromadzone wokół Zbigniewa Ziobry ani myśli jak złagodzić problem. Co więcej, „Dziennik Gazeta Prawna” ustalił, że ziobryści dogadują się w sprawie retorsji wobec Unii. Mają rozważać prace nad projektem, który obniży składkę Polski do unijnego budżetu.

„Dziennik Gazeta Prawna” informuje, że ziobryści rozważają plan retorsji wobec Unii, na wypadek, gdyby z naszego kraju zaczęto ściągać kary, które zostały nałożone przez TSUE. Przypomnijmy, że chodzi o dwie kary. Pierwsza to 1 mln euro dziennie za funkcjonowanie Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, a druga to 500 tys. euro dziennie za funkcjonowanie kopalni w Turowie.

Pierwsza sprawa wydaje się nieco mniej paląca, gdyż jak wynika z informacji Reutersa, polski rząd negocjuje w tej kwestii z Unią. 10 stycznia Polska miała wysłać pismo, w którym zwróciła się do KE o zaprzestanie wysyłania ponagleń, gdyż odnotowano postęp w działaniu Sądu Najwyższego. Postęp ten oznacza, że działania Izby Dyscyplinarnej są zamrożone, a rząd pracuje nad dalszą reformą w tym zakresie.

Kary dla Polski. Ziobryści szykują plan retorsji

Co innego w przypadku Turowa. Tutaj ponaglenia przysyłane są regularnie. Jak informowaliśmy we „Wprost”, resorty się nimi przerzucają, nie mając koncepcji na zamknięcie tej sprawy. 3 stycznia Bruksela list przypominający, w którym dała Polsce 15 dni na uregulowanie ka za Turów. Kwota sięga niemal 60 mln euro. „DGP” ustaliła w źródle w Brukseli, że jeśli Polska sama nie zapłaci w wyznaczonym terminie, to kwota ta zostanie potrącona w bieżącej płatności z unijnego budżetu.

Unijnemu budżetowi przyglądają się również ziobryści. „DGP” podaje, że środowisko zgromadzone wokół ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry dogaduje się w sprawie retorsji, czyli odwetu wobec . Suma potrąconych przez Unię pieniędzy byłaby zbieżna z kwotą, której Polska w kolejnej racie nie wpłaci do unijnej kiesy. Zasada przyświecająca temu pomysłowi, to klasyczne „oko za oko, ząb za ząb”.

Pretekstem do stworzenia takiej ustawy byłby pomyślny dla ziobrystów wyrok TK. Jak przypomina „DGP”, 22 lutego ma się odbyć rozprawa w sprawie wniosku Ziobry, w którym ten zaskarżył możliwość nakładania przez TSUE kar na Polskę.

Czytaj też:
Polska zignorowała wezwania do zapłaty. Komisja Europejska nie będzie dłużej prosiła

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna