Nitras: Magdalena Filiks straciła dziecko, a jednocześnie jest przedmiotem nieustającej nagonki

Nitras: Magdalena Filiks straciła dziecko, a jednocześnie jest przedmiotem nieustającej nagonki

Sławomir Nitras
Sławomir Nitras Źródło: Newspix.pl / Marcin Banaszkiewicz/Fotonews
– Magdalena Filiks straciła dziecko, a jednocześnie jest przedmiotem nieustającej nagonki, insynuującej jej winę – powiedział w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” poseł PO Sławomir Nitras. Polityk odniósł się też do działań Dariusza Mateckiego i Tomasza Duklanowskiego.

3 marca posłanka Koalicji Obywatelskiej Magdalena Filiks poinformowała o śmierci swojego syna. 15-letni Mikołaj popełnił samobójstwo. Sprawą śmierci nastolatka zajmuje się Prokuratura Okręgowa w Szczecinie, która – jak wynika z informacji Wirtualnej Polski – prowadzi śledztwo w kierunku artykułu 151 kodeksu karnego, czyli „doprowadzenia do samobójstwa”.

Nie żyje Mikołaj Filiks

W przeszłości chłopiec padł ofiarą pedofila. Pod koniec grudnia media publiczne: Radio Szczecin i  Info ujawniły dane, umożliwiające identyfikację skrzywdzonego. Pracownicy radia i telewizji bronią się i twierdzą, że nie podali informacji wrażliwych.

W dniu pogrzebu syna posłanki TVP Info prowadziło „wydanie specjalne” programu poświęcone śmierci 16-latka. W czasie audycji widzowie mogli zobaczyć skandaliczny pasek o treści: „Mikołaj Filiks nie żyje z powodu działań polityków Platformy Obywatelskiej”.

Nitras: Magdalena Filiks jest przedmiotem nieustającej nagonki

O to, w jakim stanie jest teraz posłanka Filiks i jej rodzina, został zapytany w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej” poseł PO . – Wiem, widziałem to na pogrzebie, jest w stanie adekwatnym do sytuacji. Straciła dziecko, a jednocześnie jest przedmiotem nieustającej nagonki, insynuującej jej winę – powiedział polityk.

Nitras podkreślił, że „ciężko się na ten temat mówi”. – Bo z jednej strony my nie chcemy tym epatować, a z drugiej strony mamy poczucie krzywdy i bezsilności. Człowiek w takich sytuacjach naprawdę nie wie, jak publicznie zabierać głos – przyznał.

„Nie chcę z tymi ludźmi mieć nic wspólnego”

Poseł został też poproszony o komentarz do wypowiedzi szczecińskiego radnego Solidarnej Polski Dariusza Mateckiego, które mogły przyczynić się do identyfikacji ofiary pedofila. – Powiem pani szczerze, że kiedy słyszę nazwisko Matecki czy nazwisko Duklanowski, a szczególnie z jakimś obowiązkiem komentowania publicznie, to po prostu zbiera mi się na mdłości. Ja nie chcę z tymi ludźmi mieć nic wspólnego, nie chcę ich komentować. Proszę nas z tego zwolnić – oświadczył poseł.

Polityk ocenił, że ich „działalność poza jakimkolwiek standardem i poza jakimkolwiek prawem toczy się już od dłuższego czasu”. Wezwał też „osoby odpowiedzialne za media tzw. publiczne, organy nadzoru, prokuraturę”, żeby „wreszcie coś z tym zrobili”.

Czytaj też:
Nie żyje syn posłanki KO. Siedziba Radia Szczecin zdewastowana, mocne słowa Kmieciaka
Czytaj też:
Sprawa Mikołaja Filiksa. Prezes sądu w Szczecinie: Te dane nie pochodziły z sądu

Źródło: Gazeta Wyborcza
 4

Czytaj także