Kołodziejczak i Giertych przy „pegasusowym” stoliku. „Rozliczymy to draństwo”

Kołodziejczak i Giertych przy „pegasusowym” stoliku. „Rozliczymy to draństwo”

Michał Kołodziejczak w Sejmie
Michał Kołodziejczak w Sejmie Źródło: PAP / Rafał Guz
Były szef senackiej komisji ds. Pegasusa Marcin Bosacki, obecnie poseł, opublikował zdjęcie w towarzystwie Michała Kołodziejczaka i Romana Giertycha. „Rozliczymy to draństwo inwigilacji i tych, co za nim stali” – zapowiedział.

Marcin Bosacki w Senacie stał na czele komisji nadzwyczajnej ds. wyjaśnienia przypadków inwigilacji przy użyciu systemu Pegasus. Obecnie Bosacki objął mandat posła, jednak opublikowane przez niego zdjęcie sugeruje, że również w Sejmie może zajmować się kwestią Pegasusa. „Pierwszy obiad w Sejmie. Stolik »Pegasusowy«” – napisał Bosacki, dołączając zdjęcie z Michałem Kołodziejczakiem i Romanem Giertychem, którzy mieli być inwigilowani Pegasusem.

„Rozliczymy to draństwo inwigilacji i tych, co za nim stali” – zapowiedział Bosacki.

Kołodziejczak i Giertych ofiarami inwigilacji

Michał Kołodziejczak miał być inwigilowany kilkukrotnie w maju 2019 roku. Lider Agrounii zapowiadał wówczas, że wystartuje w wyborach parlamentarnych, a w czerwcu założył swoją partię. Ostatecznie jego plan się nie powiódł. W lutym 2022 roku Kołodziejczak zeznawał przed senacką komisją. – Uważam, z pełną odpowiedzialnością, inwigilowanie, szpiegowanie mojego telefonu, wręcz prześladowanie, nie tylko mnie, ale i całego naszego ruchu, spowodowało, że wybory w 2019 roku były nierówne. Był odebrany równo dostęp do możliwości angażowania się w politykę – stwierdził.

twitter

Z kolei Roman Giertych potwierdził na antenie TVN24, że w czasie, gdy był inwigilowany Pegasusem, regularnie kontaktował się z Donaldem Tuskiem. – Termin pobierania danych z mojego telefonu łączy się z czasem, kiedy pracowałem dla Donalda Tuska. Chociażby z tego powodu, że obsługuję jego rodzinę nieustannie od 10 lat – mówił Giertych. Jak zaznaczył, przez to również Tusk „na pewno był inwigilowany”. – To wynika z konstrukcji systemu Pegasus. Wszystkie rozmowy, które wówczas prowadziłem, były nagrane – zaznaczył. Dodał, że często rozmawiał wtedy z Donaldem Tuskiem, bo był to „bardzo gorący czas”.

Czytaj też:
Szymon Hołownia po raz pierwszy w nowej roli. „Sejm to nie oktagon z gali MMA”
Czytaj też:
Wymowy gest posłanki KO. Tak wysłuchała przemówienia Morawieckiego