Scenariusze po wyborach. Komorowski dla Wprost: Duda będzie pod naciskiem PiS

Scenariusze po wyborach. Komorowski dla Wprost: Duda będzie pod naciskiem PiS

Bronisław Komorowski
Bronisław Komorowski Źródło:Shutterstock / MaciejGillert
Przed Andrzejem Dudą poważna decyzja. To właśnie prezydent będzie musiał wybrać kandydata na premiera. O możliwych scenariuszach mówił w rozmowie z Wprost Bronisław Komorowski.

Z ostatniego sondażowego badania late poll wynika, że w wyborach parlamentarnych wygrało . Jarosław Kaczyński nie ma jednak powodów do zadowolenia, ponieważ to opozycja ma zdecydowanie więcej szans na stworzenie rządu. Według ostatnich danych koalicja Koalicji Obywatelskiej, Trzeciej Drogi oraz Lewicy może liczyć na 249 mandatów.

Warto jednak podkreślić, że o tym, kto utworzy rząd, będzie decydował Andrzej Duda. Zgodnie z konstytucją to do prezydenta będzie należała misja wyłonienia kandydata na premiera.

Wybory 2023. Bronisław Komorowski o decyzji Andrzeja Dudy

W opinii Bronisława Komorowskiego „tą misję powinni otrzymać ci, którzy obecnie dysponują największą liczbą mandatów i wykazują chęć zawiązania sejmowej koalicji”. Były prezydent powiedział w rozmowie z Wprost, że „gdyby Andrzej Duda chciał dobrze służyć Polsce, to powinien zadbać o to, żeby nastąpiła zmiana rządu zgodnie z werdyktem wyborczym i dokonała się jak najszybciej i jak najspokojniej”.

Bronisław Komorowski stwierdził, że „ powinien zaprosić liderów partyjnych po ogłoszeniu już ostatecznych informacji z PKW z wynikami wyborów i zapytać o to, jakie mają zamiary i jaką liczbą mandatów dysponują”. – W takiej sytuacji prawdopodobnie przyszliby do niego liderzy dzisiejszej opozycji i powiedzieli, że mają większość w Sejmie i wtedy prezydent powinien skracać, a nie wydłużać proces przekazywania władzy, czyli powinien dać im możliwość tworzenia rządu – tłumaczył.

Wybory 2023. Co zrobi prezydent?

Były prezydent ocenił jednak, że „taki scenariusz jest mało prawdopodobny i Andrzej Duda najprawdopodobniej nie zdecyduje się na taki krok i ulegnie naciskom Prawa i Sprawiedliwości”. – Obecna władza może być motywowana chęcią opóźnienia procesu przekazywania władzy, bo dwa miesiące dłużej w spółkach skarbu państwa, to bardzo wysokie pensje dla kuzyna, żony i szwagierki – wyjaśnił polityk w rozmowie z Wprost.

– Dodatkowe parę miesięcy, to dla PiS to możliwość posprzątania, wyczyszczenia wszelkich kompromitujących materiałów. Dlatego Andrzej Duda znajdzie się pod naciskiem i Jarosława Kaczyńskiego i według ich wskazań powierzy misję tworzenia rządu, do czego ma oczywiście prawo, ale to nie będzie służyło Polsce – dodał.

Według Bronisława Komorowskiego „misja tworzenia rządu powierzona przedstawicielowi Prawa i Sprawiedliwości nie będzie miała sensu, bo to partia, która nie ma zdolności koalicyjnej i utraciła zdolność do wykreowania większości w przyszłym parlamencie”.

Najnowsze informacje o wynikach wyborów. Śledź naszą relację na żywo.

Czytaj też:
Grodzki nie pokłada wiary w Dudzie. Nowy rząd dopiero w grudniu?
Czytaj też:
Prezydent zabrał głos po wyborach. „Było bardzo wiele obaw”