Aneta Wawrzyńczak

Aneta Wawrzyńczak
Reportażystka, studiowała politykę społeczną na Uniwersytecie Warszawskim. Jako freelancerka pracowała m.in. w Tunezji, Libanie, Iraku, Turcji, na Krymie i Bałkanach. Najbardziej interesuje ją człowiek: jego historia, nadzieje, lęki. W wolnych... pokaż więcej
Reportażystka, studiowała politykę społeczną na Uniwersytecie Warszawskim. Jako freelancerka pracowała m.in. w Tunezji, Libanie, Iraku, Turcji, na Krymie i Bałkanach. Najbardziej interesuje ją człowiek: jego historia, nadzieje, lęki. W wolnych chwilach uczy się języków, maluje, pływa i pisze.
11


  • Dostał od matki truciznę, żeby zabić swoje siostry. On przeżył, bo udawał martwego 14 maj 2022, 7:23 – Wiedzieliśmy, co nas czeka: dzieci porwą i zindoktrynują, z dziewczynek i młodych kobiet zrobią niewolnice seksualne, mężczyzn zabiją na miejscu – mówi Farhad i głos mu się łamie. – Moje siostry miały 17 i 18 lat. Wyobraź sobie, co myślałem i czułem, gdy trzymałem coś, co miało zabić moje siostry… Nie miałem wtedy żadnej nadziei. Nikt z nas nie miał.
  • Tak działają polskie fabryki zwierząt. Psy poupychane w klatkach, 300 zł za rodowód, 50 zł za szczeniaka 23 kwi 2022, 7:09 Modus operandi pseudohodowców jest dość prosty. To zazwyczaj ogłoszenie w serwisie internetowym, cena niższa od średniej rynkowej i prośba od sprzedawcy: „Proszę zadzwonić, jak będą państwo dojeżdżać, spotkamy się na przystanku, w rynku, na skrzyżowaniu”. Sprzedawca po prostu robi wszystko, żeby nie wyszło, w jakich warunkach psy są u niego produkowane.
  • Rosjanka wyleczyła w Polsce córkę chorą na raka. Teraz organizuje dla polskich dzieci „Dzień w piżamie” 26 wrz 2021, 8:38 Od lat 70. jesteśmy w tyle pod względem profilaktyki chorób nowotworowych u dzieci. Przez pół wieku nic się nie zmieniło, dalej u dzieci rak jest wykrywany w późnym stadium. To jest choroba podstępna, ukrywa się pod różnymi symptomami – mówi Natalia Voytsel, psycholożka, założycielka fundacji „Liczy się czas”, która pomaga dzieciom z chorobami nowotworowymi
  • Łowią ryby i polują na wędkarzy-śmieciarzy. Rozkręcili akcję „Nie śmieć leszczu” 18 lip 2021, 9:42 Przeczesujemy linię brzegową po 300-500 metrów w obie strony, zawsze ze dwa worki się uzbierają. Patrzymy: siedzi wędkarz, pod nogą puszka po piwie, tuż obok dwa worki śmieci. Pytam go: „Gościu, nie przeszkadza ci to?”. A on patrzy na mnie zdziwiony: „Ja tego nie widziałem”.
  • Covidowe dzieci. „Szlag mnie trafiał, gdy mówili: Antek nic nie rozumie” 8 cze 2021, 10:07 Jest ich ponad pół miliona, urodziły się tuż przed lub już w trakcie pandemii. Dopiero teraz zaczynają życie w świecie bez ograniczeń, dowiadują się, co to są zabawy w większym gronie, widzą, jak wyglądają inni ludzie bez maseczek. Nierzadko też dopiero teraz poznają na żywo własnych dziadków. Czy można już o nich mówić: covidowe dzieci?
  • Randki w czasach zarazy. „Na Tinderze już nie chcą umawiać się tylko na seks” 13 maj 2021, 12:32 W Japonii powstało ministerstwo ds. samotności. W Polsce młodzi ludzie próbują sobie radzić na własną rękę. W czasach koronawirusa to trudne. Lada moment zelżeją towarzyskie obostrzenia, ale zanim wrócimy do względnej normalności, pytam trójkę młodych singli, jak im się w pandemii randkowało.
  • „Święta są tylko dla szczęśliwych ludzi”. Co psychologom z telefonu zaufania mówią dzieci? 26 gru 2020, 7:34 Dzieci próbują coś powiedzieć tylko mimochodem albo w żartobliwy sposób, by sprawdzić, jak rodzice zareagują. Czyli na przykład przy przygotowywaniu posiłku rzucają „lepiej by było, gdyby mnie nie było”, „może jak skoczę z mostu, to sztućce będą ładniej poukładane”. A rodzice to bagatelizują, biorą to za niestosowny żart. Bardzo często odpowiadają: „Co ty za głupoty gadasz?!” – mówi Paula Włodarczyk, psycholożka, koordynatorka Telefonu Zaufania dla Dzieci i Młodzieży Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę. O czym nierozumiane w domach dzieci mówią dzwoniąc do specjalistów? – Pamiętam dziewczynkę, która powiedziała, że „święta są tylko dla szczęśliwych ludzi” – dodaje.
  • Zapraszają na święta obcokrajowców. „To czas, kiedy nikt nie powinien być sam” 24 gru 2020, 13:16 Idea Wigilii bez Granic jest taka, żeby jednoczyć ludzi, a Boże Narodzenie jest piękną okazją, by zaprosić do siebie ludzi, którzy mieszkają, studiują, pracują w Polsce, ale pochodzą z zagranicy. Jest milion pytań do zadania i milion spraw do omawiania, to okazja dla obu stron, żeby dowiedzieć się czegoś na przykład na temat kultury indyjskiej i na odwrót. Te relacje budowane podczas Wigilii, trwają przez kolejne tygodnie, miesiące, nawet lata – mówi „Wprost” Małgorzata Jaroszek z Instytutu Myśli Schumana.
  • Artystka tworzy „Tarcze” dla skrzywdzonych. „Mężczyzna rozpłakał się na wystawie” 9 gru 2020, 9:49 Pamiętam mężczyznę, który rozpłakał się na wystawie i opowiedział mi, że jako pięcioletnie dziecko był dnie i noce przetrzymywany w piwnicy o szklance wody, jedyne, co miał poza tym, to książka o fizyce, w której znajdował ukojenie. Oglądając „Tarcze”, znów poczuł swoją duszę. Poznałam też kobietę, która zobaczyła wystawę w Polsce. Później publicznie napisała: „osobista nieplanowana konfrontacja z tarczami może zmienić życie. Moje zmieniła”. Wiem, że żyła w przemocowym związku, mąż bił ją na oczach ich dzieci – opowiada w rozmowie z „Wprost” dr Agata Norek. Artystka za swój doktorat „TARCZE OBRONNE” w Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach otrzymała wyróżnienie oraz nominację do „Nagrody Prezesa Rady Ministrów” w 2013 roku. Jej prace wystawiane są na polskich i zagranicznych wystawach.
  • Małżeńskie gwałty w czasie pandemii. „O tym się po prostu nie mówi” 17 lis 2020, 7:52 W warunkach wymuszonej izolacji narasta frustracja, a sposobów na jej rozładowanie właściwie nie ma. To przekłada się na to, że żądania sprawcy są wyrażane, delikatnie mówiąc, mniej grzecznie. Podobnie jak ewentualny sprzeciw, co sprawia, że spirala agresji nakręca się i dochodzi stricte do przemocy także fizycznej. To także efekt tego, że trudniej jest uniknąć sytuacji, gdy jest się „pod ręką” w momencie, kiedy sprawca nad sobą nie panuje. Trudniej jest więc gdziekolwiek uciec i poprosić o pomoc. A do tego w wielu domach faktycznie pokutuje przekonanie, że sprawca ma prawo. A że ofiara akurat nie ma ochoty? Musi zagryźć zęby, jakoś się przemęczyć – mówi w rozmowie z „Wprost” Adam Kuczyński, radca prawny, współzałożyciel Fundacji Przeciw Kulturze Gwałtu.
  • Był wziętym fotografem. „Prawdziwa historia zaczęła się, gdy poszedłem w bezdomność” 4 lis 2020, 14:52 Kilka lat temu poznałam Eugeniusza, dopiero co stuknęła mu wtedy sześćdziesiątka. Kiedyś trenował sztuki walki i wspinaczkę wysokogórską, pracował jako fotograf, jeździł do „poważnych zleceń typu wesela czy zdjęcia szkolne”.