Arogancja Ameryki u wybrzeży Somalii

Arogancja Ameryki u wybrzeży Somalii

Dodano:   /  Zmieniono: 
Felietonista „Ash-Sharq al-Awsat”, Muhammad Sadiq Diyab pyta retorycznie: Czy Amerykanom wszystko wolno?! Czy Amerykanom wolno stawiać się ponad resztą ludzkości?!
"Przed próbą odpowiedzi należy przypomnieć, że owszem, tak – piraci u wybrzeży Somalii co tydzień porywają kilka statków pod banderami różnych krajów. Nikczemni piraci pozostawiają cały świat w rozterce, zanim ten ostatecznie podda się i wbrew prawu międzynarodowemu zapłaci im okup. Jednak czy porwanie jednego obywatela USA, Richarda Phillipsa, kapitana uprowadzonego statku, może być powodem niepohamowanej żądzy zemsty Amerykanów? Czy to uzasadnia szaleńczy pościg Amerykanów za piratami przy pomocy myśliwców i okrętów wojennych wzdłuż całego wybrzeża Somalii aż osiągną swój cel – uwolnią kapitana, zabiją 3 piratów a jednego zatrzymają? Czy nie jest to jednoznaczne z postrzeganiem życia jednego obywatela amerykańskiego jako bardziej wartościowego niż innych obywateli?"

Przecież Amerykanie nie ruszyli na pomoc marynarzom innych nacji, a jak widać  mogli. W jednej chwili cała ta sprawa przekłada się na postawę całego społeczeństwa amerykańskiego, które z taką właśnie wyższością postrzega świat, począwszy od prezydenta Obamy i administracji, po przeciętnego obywatela.                    

Ameryka nie jest jedyną siłą posiadającą marynarkę wojenną i myśliwce, żeby zapewnić bezpieczeństwo swoim obywatelom i uchronić ich przed porwaniem przez piratów. Innym krajom niczego nie brakuje i nie powinny mieć kompleksów w stosunku do możliwości militarnych USA. Różnica jednak jest w sposobie myślenia – Amerykanie każdego dnia demonstrują, że ich obywatele są bardziej wartościowi, ważniejsi, cenniejsi niż obywatele reszty świata. Cały świat powinien się rzucić na ratunek obywatelowi USA nie zważając na własne bezpieczeństwo, pokój i wolność, podczas gdy to marynarze z innych krajów niż USA są częściej porywani przez piratów i to inni powinni mieć większe prawo niż Amerykanie do okazywania złości i żalu.

A co by było gdyby każdy kraj, który tylko ma takie możliwości, robił to, co zrobiła ostatnio Ameryka? Co by było gdyby każdy kraj reagował agresją na porwanie swoich obywateli i statków pływających pod swoją banderą? Nierówność w ocenie wartości życia ludzkiego leży u podstaw tej dysputy. Inne państwa wcale nie ustępują siłą i potęgą Ameryce. Rosja, Japonia, Wielka Brytania, Chiny – każde z tych państw mogło zrobić to, co zrobiła Ameryka żeby ratować swojego obywatela, ale tego nie uczyniły.     

av