Jak pisze „Washington Post”, energia atomowa, która przez długi czas była uważana za szkodliwą dla środowiska może stać się główną bronią w walce ze zmianami klimatycznymi. Co ciekawe zdobywa ona coraz większe poparcie wśród aktywistów, którzy niegdyś prowadzili przeciwko niej kampanie.
Od Chin, aż po Brazylię na całym świecie trwają budowy 53 elektrowni. W krajach takich jak Polska, ZEA czy Indonezja będą to pierwsze tego typu źródła energii. Liczba budowanych elektrowni jest dwa razy większa niż była zaledwie pięć lat temu.
W Stanach Zjednoczonych ostatnia tego typu budowla powstała przeszło 13 lat temu. Administracja Baracka Obamy oraz partia Demokratów, próbują wywalczyć większe poparcie dla ustawy o zmianie klimatycznej oraz starają się o pożyczki, co umożliwiłoby stworzenie nowych elektrowni na terenie USA, pisze dziennik. Amerykanie chcą w ten sposób obniżyć emisję dwutlenku węgla.
„Washington Post" podaje też, że nad budową kolejnych reaktorów zastanawiają się także Brytyjczycy, którzy w roku 1986 po katastrofie w Czarnobylu postanowili zakazać budowy kolejnych elektrowni na terenie Wysp. Wielkiej Brytanii kończą się bowiem zasoby gazu z Morza Północnego, a energia atomowa mogłaby pomóc w utrzymaniu niezależności energetycznej.
pw
W Stanach Zjednoczonych ostatnia tego typu budowla powstała przeszło 13 lat temu. Administracja Baracka Obamy oraz partia Demokratów, próbują wywalczyć większe poparcie dla ustawy o zmianie klimatycznej oraz starają się o pożyczki, co umożliwiłoby stworzenie nowych elektrowni na terenie USA, pisze dziennik. Amerykanie chcą w ten sposób obniżyć emisję dwutlenku węgla.
„Washington Post" podaje też, że nad budową kolejnych reaktorów zastanawiają się także Brytyjczycy, którzy w roku 1986 po katastrofie w Czarnobylu postanowili zakazać budowy kolejnych elektrowni na terenie Wysp. Wielkiej Brytanii kończą się bowiem zasoby gazu z Morza Północnego, a energia atomowa mogłaby pomóc w utrzymaniu niezależności energetycznej.
pw