Polański bezkarny

Polański bezkarny

Dodano:   /  Zmieniono: 
Johann Hari, brytyjski dziennikarz, komentator dziennika „The Independent” pisze dzisiaj o decyzji szwajcarskich władz w sprawie Romana Polańskiego. Publicysta wyrażą się na ten temat bardzo ironicznie i nie pozostawia suchej nitki na reżyserze, jego obrońcach i władzach Szwajcarii.
Jak pisze autor artykułu w dzienniku „The Independent", teraz wszystko jest już jasne. Jeśli jesteś 44. letnim mężczyzną, możesz podać narkotyki i analnie zgwałcić przerażoną 13-letnią dziewczynkę, która szlocha i mówi „nie, nie, nie”, prosząc o leki na astmę.  To wszystko może ci ujść na sucho jeśli tylko spełnisz dwa warunki – (a) musisz uciec i przez kilka dekad zostać poza krajem oraz (b) musisz być reżyserem jakiś dobrych filmów. Jeśli spełnisz te kryteria, nie tylko będziesz mógł pozostać wolnym człowiekiem, ale również na twoją cześć zorganizowana zostanie kampania, której celem będzie obronienie ciebie przed tą „nagonką”. Ponadto, zostaniesz ogłoszony bohaterem. Takie wnioski z wczorajszej decyzji o zwolnieniu Polańskiego wyciąga Johann Hari.

Szwajcarzy postanowili zwolnić Romana Polańskiego. Przyznali jednocześnie, że jednym z czynników wpływających na tę decyzję mogły być „interesy narodowe". Być może nawiązywali do nacisków z sąsiedniej Francji, która wnioskowała o zwolnienie swojego obywatela. Jak pisze Hari, decyzja w sprawie Polańskiego to nie pierwszy taki przypadek, kiedy Szwajcarzy mówiąc o „interesach narodowych”, pomagają przestępcom.

Sympatykom Polańskiego nie brakuje argumentów broniących czyn reżysera. Whoopi Goldberg twierdzi, że tak naprawdę to nie był taki „gwałt, gwałt". Wiele osób mówi, że 13-letnia dziewczyna i tak nie była już dziewicą. Bernard Lévy, francuski reżyser mówi: „Jego zachowanie to nie mój interes. Dla mnie liczą się jego filmy”.  Z kolei, pisarz Robert Harris, przyjaciel Polańskiego mówi o paskudnym traktowaniu – nie zgwałconej dziewczynki, a Polańskiego. Czy obrońcy Polańskiego wiedzą co mówią? Harris ma czwórkę dzieci. Czy gdyby jakiś reżyser podał narkotyki i zgwałcił jego córkę Harris nadal by tak mówił? – pyta retorycznie autor artykułu.

Tak czy inaczej, kampania sympatyków Polańskiego zakończyła się sukcesem. Johann Hari składa gratulacje obrońców reżysera: „Gratuluję Whoopi, Bernardowi i Robertowi:  po części dzięki wam, gwałciciel dzieci nie będzie musiał stawić czoła w sądzie. Bawcie się dobrze na imprezie, świętując zwycięstwo. Ale być może wolelibyście, żeby wasze córki zostały w domu".

The Independent, kr

 0

Czytaj także