Kto nam zbuduje wały?

Kto nam zbuduje wały?

Dodano:   /  Zmieniono: 
- Hydrotechnicy giną. Melioranci wymierają. Nie ma już specjalistycznych uprawnień z branży wodno-melioracyjnej, a te, którymi je zastąpiono, nie dają nam, inwestorom pewności, że młody inżynier ma odpowiednią wiedzę - mówi Bożena Buczek wicedyrektor Małopolskiego Regionalnego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych w "Dzienniku Polskim".
Dwa miesiące po katastrofalnej majowo-czerwcowej powodzi w Małopolsce wciąż trwają prace ratowniczo-zabezpieczające. W ciągu najbliższych miesięcy muszą jednak rozpocząć się duże inwestycje popowodziowe. I tutaj pojawia się problem z fachowcami, którzy powinni owe prace zaprojektować a potem zrealizować.

W południowo-wschodniej Polsce, w najlepszych czasach działało około 70 wyspecjalizowanych firm zajmujących się budownictwem wodnym. W rejestrze Małopolskiej Okręgowej Izby Inżynierów Budownictwa figuruje tylko 350 inżynierów i techników mających odpowiednie uprawnienia. Nie widać fali młodych specjalistów. Jedną z przyczyn są niewielkie zarobki w tej dziedzinie budownictwa.